PS4 | Ponowne zniszczenie rywali – Bulion wygrywa w Bahrajnie!

Drugi wyścig na konsoli Playstation 4 jak zwykle w 2 turze zmagań odbył się w Bahrajnie. Kierowcy rywalizowali w nocy, przy sztucznym oświetleniu, co mogło powodować problemy z temperaturami opon. Jednak najpierw były kwalifikacje, w których widzieliśmy zróżnicowanie w kontekście doboru opon i późniejszej startegii. Najszybszy okazał się Protuss_357, który uzyskał swój czas na softach. Drugie miejsce ze stratą zaledwie 3 tysięcznych zajął Bulion, on jednak wykonał swój przejazd na mediumach. W drugiej linii ustawili się m0dern i Tobi0415, ten pierwszy na mediumach, a drugi na softach. W 3 linii znaleźli się Białash8me i Kemot, również na odmiennych strategiach. Warto jeszcze wspomnieć, że między trzecim m0dernem, a ósmym Arim było zaledwie 23 tysięczne różnicy.

Wyścig zapowiadał się interesująco pod względem zróżnicowanych strategii, jednak ważny był jak zwykle start. Kierowcy ruszyli, a wśród nich najlepiej chyba Tobi, który przesunął się z P4 na P2. Niedługo potem błąd popełnił prowadzący Protuss i kierowca Haasa przejął prowadzenie. W środku stawki zamieszanie robili Kazyr i tomaszn81( znany lepiej jako Jamson, więc tak będziemy go nazywać), gdyż dość konkretnie atakowali zarówno siebie, jak i Ariego. Prowadzenie odzyskał z kolei Protuss, a wszystkiemu przyglądała się dwójka Mclarenów. W międzyczasie z wyścigiem pożegnał się Kaczy88PL, a Ari_asF i KoalaVR pojawili się w boksie. Z przodu Bulion skutecznie zaatakował Tobiego, dzięki czemu wskoczył na P2 i ruszył w stronę Protussa. Za m0dernem bardzo niecierpliwił się duet Red Bulli, przez co Soku wykonał divebomba, w wyniku którego stracił fragment skrzydła, jednak zyskał pozycję. Podobnie chciał uczynić Białas, jednak on popełnił błąd i obrócił swój bolid. Na 4 okrążeniu na prowadzenie wyszedł już Bulion, atakując Protussa od zewnętrznej do zakrętu numer 4. Po nieudanych kwalach powoli przebijał się Kemot, wyprzedzając Kazyra wskoczył na szóste miejsce. W walce przed nim z pomocą DRS’u m0dern wyprzedził soka_14. Zaciekły pojedynek o 8 miejsce prowadziły bolidy Toro Rosso z Oliwierem. Ten próbując wyprzedzić Jamsona, został kilkukrotnie dość agresywnie zablokowany, na szczęście skończyło się bez strat w skrzydle. Na 6 okrążeniu w boksach pojawił się Tobi i ponownie założył softy, co oznaczało przejazd na 2 pit stopy. Wciąż jechał Protuss, co okazało się błędem, gdyż taki zjawił się na tarce Rejsa, przez co kierowca Ferrari stracił kilka pozycji i części skrzydła. Oliwier w końcu uporał się z Jamsonem, wskoczył na P6 i szybko starał się mu uciec. Na 9 okrążeniu w boksach zjawili się pierwsi kierowcy z mediumów, czyli Kemot i Soku, obaj założyli hardy i jechali już do mety. W alei serwisowej zjawił się także Oliwier, jednak u niego powodem było raczej uszkodzone skrzydło po kontaktach z Jamsonem. Z kierowcą Toro Rosso szybciutko rozprawił się Tobi na świeżych oponach i wskoczył na czwarte miejsce. 11 kółko przyniosło pierwszy i jedyny zjazd Buliona i m0derna, którym udało się wyjechać na 1 i 5 miejscu. M0dern bardzo szybko uporał się z Jamsonem, to samo próbował uczynić Ari, ten jednak został brutalnie zepchnięty z toru, co skończyło się stratą skrzydła w jego bolidzie. Jamson stracił na tym więcej, gdyż koło. To nie uchroniło go przed późniejszym werdyktem sędziów( w wyniku którego nie pojedzie on w kolejnym wyścigu). 14 kółko przyniosło 2 zjazd Tobiego, tym razem na mediumy i do końca. Wyjechał tuż przed walczącymi Kazyrem i Oliwierem, któremu udało się uporać z Williamsem i był w tym momencie ósmy. Kazyr chwilkę później popełnił jednak ogromny błąd, przez co władował się w ścianę i skończył swój wyścig. Bardzo ciekawa walka wytworzyła się pomiędzy pozycją 4 a 6, w którą zamieszani byli Kemot, Soku i Protuss. Kierowca Ferrari świetnie wykorzystał tunel aerodynamiczny, jednak w 1 zakręcie wciąż był z tyłu. Do T4 dojeżdżali jednak już we trzech, co najlepiej wykorzystał właśnie Protuss i znalazł się zarówno przed Kemotem, jak i Sokiem. Ta dwójka stoczyła jeszcze pasjonującą walka koło w koło przez cały 2 sektor, z której zwycięsko wyszedł Soku_14. Kemot jednak nie odpuszczał i na następnym okrążeniu odzyskał swoje 4 miejsce. Praktycznie co okrążenie widzieliśmy jakąś zmianę między tą dwójką, jednak cały czas z przodu był Kemot. W końcu na 22 pętli toru Sakhir Red Bull wyprzedził Alfę i to już na dobre. W boksie pojawił się znowu Protuss, a ZapVapePL na świeżych mediumach piął się w górę i był już szósty. Na nowych softach fruwał z kolei Protuss, szybko wyprzedzając Oliwiera i Białasha, oraz zdobywając najszybszy czas okrążenia. Flaka na 25 okrążeniu złapał właśnie Białash, przez co kompletnie stracił szanse na niezłe punkty. Co ciekawe dwa kółka później podobna sytuacja zdarzyła się z oponą Kemota, co przypominało sytuacje z Silverstone 2013, kiedy również pękały kierowcom opony. Kierowca Alfy dotoczył się do boksu, jednak znalazł się na 10 miejscu, kółko za liderami wyścigu. Na ostatnim okrążeniu Protuss dojechał jeszcze Zapa i zaatakował w 4 zakręcie, co o mały włos nie skończyło się spinem kierowcy Toro Rosso. Niedługo po tym wyścig się skończył, wygrał go Bulion, przed m0dernem i sokiem.

Ponownie nie był to ciekawy wyścig na czele, jednak w środku stawki działo się naprawdę sporo. Mieliśmy wiele walki, jeszcze więcej kolizji, pojawiły się nawet przebite opony. Na czwartej pozycji wyścig skończył Tobi, który mimo strategii na 2 postoje zdołał zdobyć spore punkty dla Haasa. Na piątej lokacie zameldował się Protuss, dla którego to mogło być nawet podium, jednak błędy przekreśliły jego szanse. Szósty skończył ZapVapePL, który przejechał bardzo długi stint na hardach, dzięki czemu zyskał sporo pozycji na torze. Dziesiątkę zamknęli: Ari, Oliwier, Białash i KoalaVR.

A na następny wyścig zapraszamy do Chin. Czy tam ktoś chociaż zbliży się do Buliona? Miejmy nadzieję, że tak, może zobaczymy w końcu walkę na czele. Jeśli taka się odbędzie, to będzie do obejrzenia 17 sierpnia o 20:00 na naszym kanale youtubowym. Do zobaczenia!