F6 | Konferencja po GP Bahrajnu

Na konferencji pojawiło się dwóch z trzech kierowców na podium wyścigu, czyli Jules i Mięszko.

Marceli: Gratulujemy panowie podium z Waszej strony, jako iż nie mamy naszego zwycięzcy wyścigu, to może zaczniemy od kolejnego sklasyfikowanego kierowcy, czyli oczywiście Julesa. Cóż, śmiałeś się przed startem wyścigu, że będzie ciężko dojechać do mety, że możesz się rozbić. Nie rozbiłeś się, na domiar dobrego dosyć dobre kwalifikacje i wyścig po Twojej myśli też chyba poszedł. Jak tam Ci się dzisiaj w Bahrajnie jechało?

Jules: Kwalifikacje były złe, a nie dobre. Pierwszy i drugi sektor całkiem zepsułem, trzeci był fajny, bardzo fajny, ale tam miałem niskie skrzydła, więc to nie był problem, szczególnie że w trzecim mamy tylko 2 proste, więc to nie filozofia ciężko przejechać ten sektor, pierwszy i drugi był bardzo zły, tam dużo straciłem, ale nie ważne o kwalifikacjach. Trenowałem dzisiaj, bo nie grałem długo w Formułę 1, grę nic totalnie, więc stwierdziłem, że warto odpalić cokolwiek i pojeździć na tym Bahrajnie, odpaliłem sesję 90 minut i sobie pojeździłem. Ja byłem przekonany, że setup mam taki, że jeżdżę na kleju i nigdy się nie obrócę , bo przez 90 minut zrobiłem 40-50 kółek i ani razu się nie obróciłem. Tutaj wystarczyło 6 okrążeń i tarka Rejsa zaatakowała. Nie wiem co się dzieje, coś jest nie tak z tą grą, że te setupy w różnych sesjach inaczej działają, to nie tylko ja mówiłem, bo Deev z F1 mówił to samo, że te setupy to jest jakiś żart, że Codemasters dało dpy, bo dali dpy, więc szkoda, bo podkradli mi to zwycięstwo, które mogłem zdobyć, bo na pewno byłem najszybszy…

Marceli: No tak, punkt za Fastest Lapa masz akurat.

Jules: Sorry Revan, propsuję Cię strasznie, bo w kwalach mnie zniszczyłeś, ale mimo wszystko sorry, bo uważam, że byłem szybszy, ale to nie ważne. I nie wiem czy to byłeś ty Mięszko, ktoś z Mclarena niech sobie dokupi hamulce albo ABS wyłączy czy coś, bo to co ty zrobiłeś czy tam Twój kolega w pierwszym zakręcie, no to nie wiem, jak nie dostaniesz z 10 sekund i 3 punktów karnych to będzie śmiech. Bo skasowałeś tam chyba z 3 gości i z 5 gości gdzieś tam poleciało na trawę, gra zwariowała trzeba było się puszczać, no tak się nie robi, na pierwszym zakręcie nie wygrywasz wyścigu, to uważaj następnym razem.

Mięszko: Wiem, ja dohamowałem wcześniej, jednak błąd był taki, że dohamowałem bardzo mocno, ale nie zdążyłem wyhamować i próbowałem uratować sytuację szybkim skrętem, ale się nie udało, więc przepraszam wszystkich, tych którzy ucierpieli na tym.

Marceli: Prócz tego feralnego początku Mięszko, ogólnie zadowolony, niezadowolony? Jakie odczucia po tym wyścigu?

Mięszko: Myślę, że kwalifikacje mogły pójść lepiej, jednak coś nie wyszło w nich. Z wyścigu jestem zadowolony i to tyle.

Marceli: To ja od razu wyskoczę troszkę do przodu, chcąc iść po kalendarzu mamy Chiny, jak przed Chinami, to jakiś tor na plus, na minus, Wasz może ulubiony, czy najbardziej znienawidzony? Jakie odczucia przed przyszłotygodniowym wyścigiem?

Jules: Fajny tor, na pewno na kwale… przepraszam, bo mi tu mucha lata i mnie denerwuje od połowy wyścigu. Pod kwale super, jak każdy wie albo nie wie, jeżdżę na klawiaturze, więc jest mi trochę ciężko, ale na wyścigu będzi bardzo ciężko mi i Kondiashowi, bo Kondiash będzie w Chinach, ponieważ to jest tor na którym trzeba bardzo dbać o temperaturę opon, te opony się mega szybko grzeją, my na klawiaturze mamy skręcanie zero jedynkowe, więc nie możemy lift and coast zrobić, albo gdzieś bezpieczniej, mniej agresywnie wjechać w zakręt, więc to na pewno będzie ciężki wyścig. Chyba że spadnie deszcz, na co liczę, bo w deszczu te szanse się nam jakoś wyrównują i mimo tego, że będzie na pewno gorzej z trakcją i pierwszy zakręt pewnie będzie kasztanowy totalnie, bo jeżeli w Bahrajnie odstawiamy taki cyrk, to w deszczu na ślimaku, będzie czary mary katakumby, w wykonaniu F6. Ale zobaczymy, ja tam jestem pozytywnie nastawiony na Chiny, ważne że Australia i Bahrajn jest za nami, których nienawidzę, a teraz zaczynamy te tory, które w miarę lubię.

Mięszko: Ja natomiast Chin, za Chinami nie za bardzo przepadam…

Marceli: Za Chiny nie lubisz Chin.

Mięszko: Bahrajn jest jednak torem, za którym przepadam i go lubię, więc poszło dobrze, jednak ten pierwszy zakręt właśnie trochę za szybko w niego wjechałem.

Marceli: Tak więc, dzięki chłopaki, że wpadliście, gratulujemy jeszcze raz podium i życzymy powodzenia za tydzień w Chinach, miejmy nadzieję, że też się zobaczymy, kto wie, może na konferencji.