F6 | Zdecydowany zwycięzca i nowy lider generalki – Revan2s wygrywa GP Bahrajnu!

Drugi wyścig w najniższym, ale chyba nie najsłabszym splicie zaczął się klasycznie od kwalifikacji. W nich oglądaliśmy walkę o Pole Position kierowców na softach, którą wygrał Revan2s, o niewiele wyprzedzając Julesa. Drugi rząd stworzyli Metit Vergne i Mięszko, a w trzecim ustawili się perQ i CzesiO.

Bardzo dobrze z miejsca ruszył Revan, dzięki czemu utrzymał pierwszą pozycję. Za nim w T1 dość agresywnie zaatakował Mięszko, przez co Jules musiał ratować się ucieczką na trawę. Mimo wszystko udało mu się obronić drugie miejsce, a Mięszko był trzeci. Uszkodzenia skrzydła miał z kolei Metit, przez co spadał coraz niżej w dół stawki, a pod koniec okrążenia wraz z Liptonexem, LaHiTo i Czesiem zjechał do boksu po nowe skrzydło. Uszkodzony spojler miał również jadący na czwartym miejscu Junior oraz będący za nim perQ. Na trzecim okrążeniu obrócił się jadący na drugiej pozycji Jules i spadł na trzecie miejsce za Mięszkiem. W bolidzie Renault musiało dojść też do jakiś uszkodzeń skrzydła, ponieważ Jules zjechał i zmienił skrzydło. Ładnie do góry przebijał się ślepypirat, który na 4 okrążeniu wyprzedził zarówno Sokoła, jak i perQ’a. Jednak chwilkę później popełnił błąd na tarce Rejsa i wleciał prosto w ścianę, tracąc całe przednie skrzydło. Na 5 okrążeniu oglądaliśmy walkę o 10 pozycję kierowców, którzy już byli w boksach. Zwycięsko próbował z niej wyjść TKilla, jednak w ostatnim zakręcie dotknął prawe tylne koło Liptonexa i o mały włos, a władowałby się w ścianę. Niedługo później w tej walce w zakręcie 10 obrócił się Metit, w którego uderzył jeszcze TKilla i kierowca Ferrari znowu nie miał przedniego skrzydła. Braki z przodu miał również LaHiTo, a chwilę później brak koła miał ślepypirat, ponownie spinując na tarce Rejsa, tym razem ze skutkiem śmiertelnym. Siódme kółko przyniosło zjazdy do boksów liderów, czyli Revana, Mięszka i Juniora. Revan zaskoczył i założył opony miękkie, więc było wiadome, że on już jedzie na 2 pit stopy. Mięszko założył z kolei mediumy, tak więc również musiał zjechać do alei serwisowej jeszcze raz. W końcu przebijać zaczął się Revan, który dojechał do zawodników wciąż bez pit stopu i zaczął mijać ich jednego po drugim. Na 11 okrążeniu kierowca Red Bulla zaatakował KXN’a i wrócił na czoło stawki, mimo odbycia jednego boksu więcej od kierowców wokół niego. W boksach pod koniec kółka zobaczyliśmy perQ’a, który udał się na swój jedyny boks, a przy okazji wymienił przednie skrzydło. Na następnym okrążeniu zawitali tam też KXN i Sokół, któremu udało się zarówno przyblokować, jak i wyprzedzić kierowcę Mercedesa. Jednak w trakcie kółka wyjazdowego KXN był zdecydowanie szybszy i odzyskał swoje, na ten moment 9 miejsce. W boksie pojawił się Dominik, a po cichu coraz wyżej przebijał się Jules, który po błędzie na początku wyścigu zajmował już 4 miejsce i mocno zbliżał się do Mięszka. Trochę za nim walkę toczyli zawodnicy na świeżych hardach, m.in. Dominik wyprzedził świetnym divem Sokoła i liczył się w walce o końcowe podium. Na 16 okrążeniu w boksie pojawił się Revan2s, który wykonał swój drugi pit stop, tym razem założył mediumy i jechał już do mety. W międzyczasie Jules dogonił i momentalnie wyprzedził Mięszka, dzięki czemu wskoczył na P2. Kierowca Renault był na fali, gdyż na kolejnej pętli toru zaatakował Sebolinho i w tym momencie prowadził, jednak był przed nim jeszcze jeden boks. W końcu w boksie pojawił się wyżej wspomniany Sebolinho, któremu zespół założył softy i pędził na nich do mety. Wyjechał tuż za walczącymi Dominikiem i Juniorem, który popisał się świetnym manewrem do zakrętu numer 10. Sebolinho próbował wykorzystać ich walkę i zyskać 2 pozycje, jednak wyprzedził jedynie Dominika. Pod koniec okrążenia Mercedes zyskał kolejne miejsce, ponieważ Junior zjechał do boksu po nowe opony. Na następnym okrążeniu to samo uczynili Jules i Mięszko, dzięki czemu wyjechali odpowiednio na drugim i czwartym miejscu. Mięszko wykorzystał swoje świeże opony i wyprzedził KXN’a, a tuż za nim czaił się perQ. Jednak nie był w stanie zaatakować, co skrzętnie wykorzystał Sebolinho i znalazł się już tuż za KXN’em. Chwilę potem perQ stracił momentum i obrócił swój bolid na jednej z tarek. Przed nim Sebolinho uporał się z KXN’em i pędził w stronę podium. Jednak jego teammate nie odpuszczał i na przedostatnim okrążeniu wrócił na P4. Sebolinho nie pozostawał dłużny i ponownie był przed drugim Mercedesem, a w walce o siódme miejsce Dominik i Liptonex wymieniali się pozycjami, jednak Racing Point obronił swoją lokatę. To była ostatnia akcja w tym Grand Prix, jako pierwszy metę minął Revan2s, na drugiej pozycji dojechał Jules, a trzeci był Mięszko.

Jak na Bahrajn było to kolejne niezłe Grand Prix. Mimo braku walki o zwycięstwo, mieliśmy zapewnione emocje w walce o niższe pozycje. A kto wie, może gdyby nie błąd Julesa, ten byłby w stanie powalczyć z Revanem? Miejsce 4 dla Sebolinho, którego opony pod koniec nie dawały już rady, udało im się jednak obronić przed piątym KXN’em. Szósty dojechał perQ, a mogło być wyżej gdyby nie błędy i uszkodzenia skrzydła. Za nim przez kary przed Dominika wskoczył Liptonex, a czołową dziesiątkę zamknęli CzesiO i Sokół.

Podczas następnego weekendu Grand Prix kierowcy będą musieli posługiwać się pałeczkami przy obiedzie, gdyż przenosimy się do Chin. Czy zobaczymy trzeciego innego zwycięzce? Przekonamy się w sobotę 17 sierpnia o 18:00 na kanale VRL. Zapraszamy!