F2 | Nie będzie rekordu zwycięzców – Kamacho najlepszy w Chinach!

Po kilku dniach przerwy wracamy z artykułami, tym razem do odstrzału mamy ligę F2. Ligę, która wydawało się, że ma najbardziej zrównoważony skład ze wszystkich splitów. I to się ponownie potwierdziło w kwalifikacjach, w których mieliśmy kolejnego, nowego zdobywcę Pole Position, którym został Karhes. Za kierowcą Williamsa ustawił się PLBogin, dalej byli Kamacho i Biały, a w trzecim rzędzie znaleźli się Raqs oraz Heikki.

Po paru minutach odbyło się również okrążenie formujące, a zaraz po nim kierowcy ruszyli do wyścigu. Fatalnie wystartował Karhes, od razu stracił pozycje na rzecz Bogina i Białego. Tuż za nimi znajdował się Kamacho, jednak to Karhes chciał odzyskiwać stracone pozycje. Williams jechał bok w bok z Mclarenem do zakrętu siódmego i doszło między nimi do kontaktu, w wyniku którego Biały został obrócony. Na domiar najeżdżający Kamacho i Mikezor zahaczyli o bolid zwycięzcy z Australii, przez co Biały miał uszkodzone skrzydło. Fantastycznie całe zamieszanie wykorzystał Raidersky, przebijając się z 9 na 4 miejsce już na 1 okrążeniu. Nie cieszył się jednak z tego miejsca długo, gdyż lada moment dopadli go Mikezor i Heikki, pozbawiając kierowcę Red Bulla pozycji. Za nimi mieliśmy ogromny karambol, spowodowany przez Gunnera. Kierowca Alfy kompletnie przestrzelił dohamowanie, przez co uderzył w bolidy n3tr00xa i icemana_byaliego, niszczać im wyścigi. Problemy z przodu miał Karhes, jego softy już nie wytrzymywały, przez co szybko wyprzedził go Kamacho. Dwa okrążenia później lokatę stracił też drugi Williams, czyli Mikezor, spadając za Heikkiego, który musiał bronić honoru Mclarena. Pod koniec 5 okrążenia Karhes pojawił się w alei serwisowej, założył hardy i jechał do mety. W międzyczasie mieliśmy zmianę na czele, bo Kamacho dogonił również Bogina i na początku 6 kółka uporał się z bolidem Renault. Po słabych kwalifikacjach przebijał się z kolei Piekarz, już zabierał się za Raqsa, jednak na wyjściu ze ślimaka dotknął tarki i obrócił swój bolid, tracąc 3 pozycje. Z tyłu do wyścigu ruszał też Iceman7 i również ładnie się przebijał, jednak przy próbie ataku na Raqsa został dotknięty przez Haasa i złapał potężny uślizg. Mimo tego, jako tako się wyratował i nie stracił żadnej pozycji. Oprócz Karhesa nie mieliśmy innych zawodników na planowanych zjazdach, dopiero na 10 okrążeniu w boksie pojawił się Mikezor. Pozostali kierowcy z czołówki pojechali jeszcze 2 kółka i na 12 okrążeniu w boksie pojawili się: Kamacho, PLBogin, Heikki, Raidersky i Raqs. Na torze pozostali jedynie Iceman7 i Póki. Co ciekawe, Bogin wyjechał za Karhesem, co sprawiało, że kierowca Williamsa wracał do walki o podium. Heikki z Mikezorem wyjechali za Arexem, jednak na prostej z DRS’em z łatwością poradzili sobie z Racing Pointem. Z kolei Kamacho uporał się z Piekarzem, który jechał na hardach od startu. Na następnym kółku uczynił to także Bogin, a kilka zakrętów dalej pozycje zyskał także Karhes. Piekarz na 16 kółku zjechał do boksów, nie irytując już więcej kierowców z czołówki swoją zażartą defensywą. Drugi z Red Bulli, Raidersky, jechał świetnie i uporał się z szóstym Raqsem. Nie nacieszył się tym jednak długo, bo na 20 okrążeniu to ponownie Haas był z przodu. Na 23 kółku w końcu zobaczyliśmy jakąś akcję z przodu, Karhes zaatakował do zakrętu szóstego Bogina i był to manewr skuteczny. Podium dla powracającego kierowcy stawało się coraz bardziej realne. Jednak zaraz stracił 3 pozycje w dwa zakręty, gdyż rywale uzbrojeni w DRS łatwo sobie z nim poradzili, a błąd skutkował także stratą na rzecz Mikezora. Na całym zamieszaniu najwięcej zyskał Heikki, wskakując z P4 na P2. Coraz większe problemy miał Bogin, najpierw został wyprzedzony przez Mikezora, a na 26 okrążeniu wyprzedził go również Karhes. W międzyczasie wyscig zakończył Póki, rozbijając się w ostatnim zakręcie i tracąc szanse na punkty. Ogromne problemy z kierownicą miał Raidersky, przez co wyprzedził go Piekarz, potem Iceman7, a na końcu również iceman_byali. I tak już wszyscy dojechali do mety. Zwycięzcą został Kamacho, drugi był Heikki, a na trzecim stopniu podium znalazł się Karhes, wykorzystując karę Mikezora.

Tak oto zakończyło się trzecie Grand Prix w F2, kolejne wygrane przez Kamacho, kierowca Toro Rosso wyraźnie złapał formę oraz przejął prowadzenie w generalce. Za podium znalazł się Mikezor, który znalazłby się na nim, jednak kara spowodowała spadek o jedno miejsce. Za nim dojechał Bogin, również lekki niedosyt, była szansa na podium. Szóste miejsce przypadło Raqsowi, kolejny naprawdę przyzwoity wyścig kierowcy Haasa, coraz śmielej poczyna sobie jako debiutant w VRL. W czołowej dziesiątce dojechali także: Piekarz, Iceman7, Raidersky i Biały.

A już jutro kierowcy zmierzą się z trudami toru w Baku w Azerbejdżanie. Czy banda przyciągnie do siebie któregoś zawodnika? A jak tak, to ilu? Przekonamy się w niedzielę 25 sierpnia o godzinie 19:00. Zapraszamy!