F3 | Trzy z rzędu, ależ forma – DawTuL wygrywa w Azerbejdżanie!

Czwarty tydzień zmagań, więc pora na jeden z najbardziej wymagających torów, czyli tor w Baku, stolicy Azerbejdżanu. Pierwsi na miejscu znaleźli się kierowcy splitu F3 i po rozpakowaniu walizek poszli jeździć po torze w kwalifikacjach. A w nich najlepszy okazał się Stusiek, w pierwszej linii ustawił się z nim Shrek. Za nimi znaleźli się park0 i Qu, a w trzeciej linii zameldowali się DawTuL oraz Lexous. Z tej szóstki jedynie DawTul pojechał na mediumach, reszta śmigała na softach.

Po kilku minutach i okrążeniu formującym nastąpił start. Dobrze z drugiego pola ruszył Shrek, jednak Stusiek był w stanie się obronić w 1 zakręcie. Nie zdołał tego zrobić na drugiej prostej i to Shrek prowadził. Za nimi dohamowanie kompletnie przestrzelił Koeusz, wlatując w Qu, Majka i Lexousa. Pierwsze kółko było dośc chaotyczne, mieliśmy sporo zamian pozycji, były one wręcz niepoliczalne. Największe zamieszanie przyszło pod koniec okrążenia na pozycjach 7-13, gdyż Koeusz z uszkodzonym skrzydłem wstrzymywał całą stawkę. Brawurowym manewrem w eskach popisał się Dotch, awansując z 10 na 7 miejsce w 2 zakręty. Pod koniec okrążenia zarówno Koeusz, jak i Qu i pietrekk pojawili się w boksach po nowe skrzydła, co dość mocno skompromisowało ich strategię. Na drugim okrążeniu kontakt w sekcji zamkowej mieli tYsU z par0, przez co obaj uszkodzili sobie przednie skrzydła. Kierowca Haasa zjechał do boksu, co awansowało oba Williamsy do czołowej dziesiątki. Coraz większe uszkodzenia miał tYsU, przez co wyprzedzili go Majek i DawTuL, którzy również mieli drobne braki w skrzydle. Z tyłu problemy mieli Koeusz z park0. Pierwszy z nich się obrócił, a drugi wjechał w ścianę, kończąc swój wyścig, to wszystko ledwo omijał Qu. Ogromne problemy na czele dopadły Shreka, który uszkodził sobie całe przednie skrzydło. Kierowca Mercedesa już daleko nie zajechał, gdyż rozbił się na szybkich, lewych łukach, co wywołało Wirtualny Samochód Bezpieczeństwa. Na neutralizacji skorzystali Stusiek i Majek, obaj zjechali aby wymienić opony oraz skrzydła. Dzięki tym wszystkim boksom Dotch wskoczył na drugie miejsce, jednak okrążenie później również zjechał, uszkadzając przy okazji skrzydło. Na początku 7 okrążenia zobaczyliśmy zmianę na 6 pozycji, jednak wirtualnie pierwszej, gdzie Majek wyprzedził Stuśka. Za nimi po pit stopie przebijał się Lexous, wyprzedzając Dotcha wskoczył na P8. Był to fatalny okres wyścigu dla kierowcy Williamsa, bo okrążenie później w drugim zakręcie obrócił swój bolid i ponownie miał uszkodzone skrzydło. Na 11 kółku doszło do dwóch zmian pozycji. Najpierw tYsU wyprzedził na prostej startowej Stuśka, a w Alfie Drif puścił Majka. Walka o piąte miejsce wciąż jednak trwała, Stusiek w kolejnej strefie DRS odegrał się tysowi i wrócił na P5. Pod koniec kółka w boksie pojawił się lider, czyli DawTuL oraz Jcobix. Kierowca Ferrari wyjechał trzeci, a Williams dziesiąty, na wyjeździe walcząc bok w bok z Qu. Kolejne okrążenie przyniosło zjazd Drifa, a w międzyczasie pietrekk minął na prostej startowej Lexousa. W walce tym razem o 3 miejsce tYsU ponownie znalazł się przed Stuśkiem, a o 8 miejsce walczyli duch Koeusza, Drif, Jcobix i Qu. Kierowca Williamsa zdołał minąć zarówno Koeusza, jak i Drifa. Za nim czaił się Qu, który lekko przestrzelił T1 i nie poradził sobie przez to z Drifem. Z kolei ze Stuśkiem uporał się drugi Racing Point, czyli pietrekk i awansował dzięki temu na P4. Kierowca Różowego Pomykacza niedługo później popełnił błąd w pierwszym zakręcie, przestrzelił go i lekko musnął ścianę. Na 17 okrążeniu zjechał on do boksu i założył softy, aby walczyć o jak najlepsze kółko w wyścigu. Na następnym okrążeniu to samo uczynił tYsU. Obaj kierowcy Racing Point znaleźli się za Jcobixem, który miał naprawdę ciężkie zadanie, żeby utrzymać ich za sobą. Na początku 22 okrążenia DawTuL w końcu wystarczająco zbliżył się do Majka i na dohamowaniu skutecznie zaatakował, obejmując prowadzenie. Wracając do walki o szóste miejsce, nagle zrobiła się walka o piąte miejsce, ponieważ Pawexon popełnił ogromny błąd i uszkodził sobie przednie skrzydło. To premiowało na P5 Jcobixa, który nie nacieszył się z niego, gdyż lada moment wyminął go pietrekk. Na prostej startowej to samo uczynił tYsU, który został potem puszczony przez pietrekka w drugim sektorze. I gdy wydawało się, że wyścig spokojnie pomknie do mety, to jak zwykle coś musiało się mocno zepsuć. Na 25 okrążeniu Jcobix obrócił swój bolid na wyjściu z T7, przy okazji oczywiście się uszkodził. Nie minęło jednak pięć sekund, a jakieś 50 metrów przed nim obrócił się Qu, w którego z kolei uderzył Las24. Gdy już wszyscy się pozbierali, dojechali do nich również Koeusz i Pawexon, co zwiastowało ogromne przetasowania. Las szybko uporał się z uszkodzonym Jcobixem, to samo chciał zrobić Koeusz, jednak na wyjściu z T16 obrócił się i rozbił swój bolid. Dokładnie to samo dwa zakręty dalej zrobił Jcobix, przez co w wyścigu zostało 11 kierowców. Na ostatnim okrążeniu Pawexon jeszcze zdołał wyprzedzić Lasa i to by było na tyle z tych zmagań. Wygrał DawTuL, drugie miejsce przypadło Majkowi, a trzeci był Lexous.

Do 25 kółka wydawało się, że będziemy mieli naprawdę dość spokojnie Baku. Jednak chaos jaki zadział się w 2 i 3 sektorze toru w stolicy Azerbejdżanu pozostanie w pamięci kierowców i widzów na długo. Za podium skończył Stusiek, mimo Pole Position nie udało się wskoczyć chociaż na pudło. Za nim znalazł się tYsU, którego pech nie omija i tego dnia również uszkadzał sobie skrzydło. Szósty był jego nowy teammate pietrekk, który wszedł do ligi bardzo dobrze i zapewnił zespołowi sporo punktów. W dziesiątce dojechali również: Pawexon, Las24, Drif i Qu.

Co słychać w klasyfikacji generalnej? Tam doszło do zmiany na czele i DawTuL po trzech zwycięstwach objął prowadzenie o 2 punkty przed Majkiem. Podium w tym momencie zamyka Las24, po mniej udanym wyścigu w Baku. Z kolei w klasyfikacji zespołów szykujemy się na pojedynek Alfy Romeo z Ferrari, może jeśli Miś Tobiś zacznie punktować, to szansa na tytuł w Maranello jest realna. Na szarym końcu Haas, z zaledwie jednym punkcikiem.

A już dzisiaj kolejna eliminacja w splicie F3. Zawodnicy zmierzą się na torze w Montmelo pod Barceloną. Czy dopadnie nas deszcz lub Safety Car? Nie wiemy, choć się domyślamy. Przekonamy się tego już dzisiaj o godzinie 20:00 na kanale VRL. Serdecznie zapraszamy!