Na konferencji pojawiła się pierwsza trójka wyścigu, czyli DawTuL, Majek i Las24, oraz kierowca dnia czyli Dotch.
Julio Massa: Zacznijmy od DawTuLa. Drugie zwycięstwo z rzędu, wygrałeś w Bahrajnie po starcie z 14 pola, tutaj nie miałeś aż tak trudnej przeprawy ( odgłosy samochodu w tle)… widzimy, że jeszcze nie wszyscy zjechali z toru, natomiast nie miałeś aż tak trudnej przeprawy tutaj, powiedz czym różnił się dla Ciebie ten wyścig w porównaniu do zeszłego tygodnia.
DawTuL: Oczywiście plan był ten sam, tylko w tym akurat wypadku wyszły mi kwalifikacje, właśnie chciałem być pierwszym, który startuje na mediumach i trzymać się jak najbardziej stawki, tego TOP 3 czy TOP 4, które jechało na softach. Wszystko szło zgodnie z planem, ale Majek wyrobił sobie przewagę tym, że podczas Safety Cara sobie zjechał i potem zaczął mnie doganiać. Przyznaję, że nie miałem wogóle tempa na tym torze, ponieważ Majek miał o 6 okrążeń gorsze opony, a i tak zdołał mnie wyprzedzić z ponad 5 sekundowej straty, ale później wiedziałem, że ma karę i przez cały czas, ostatnie 10 okrążeń różnica wachała się między 3.0 – 2.7, 3.3, ale tak jakoś 3 okrążenia przed metą powiedziałem sobie, że nie ma opcji, żebym przegrał ten wyścig. Udało mi się przyspieszyć, udało się poprawić, wykorzystać przewagę opon i skończyłem 3 dziesiąte przed Majkiem.
Julio Massa: Tak, w zasadzie przez 1/3 wyścigu mieliśmy bardzo długą grupę kierowców walczących, w zasadzie od prowadzącego Lasa się ona ciągneła, aż do Dotcha i Jcobixa, gdzieś tam na pozycji dziesiątej. Czy sądzisz, że to, że mogłeś się utrzymać za tymi startującymi na miękkiej oponie, jeszcze bardziej pomogło uwierzyć Ci, że jest możliwa walka o zwycięstwo?
DawTuL: Tak zdecydowanie. Sprawdzałem dużo strategii i wiedziałem, że ta strategia z miększych opon jest o wiele wolniejsza niż moja, więc po prostu starałem się, chociaż już kiedy zbliżało się do ich zjazdowych okrążeń, było bardzo ciężko mi jakby utrzymać nerwy na wodzy, bo oni jechali dużo wolniej, a ja musiałem uważać, żeby przypadkiem nie urwać sobie skrzydła i musiałem się uspokoić, bo wiedziałem, że niedługo będę miał wolny tor i będę mógł cisnąć.
Julio Massa: Dobra, to przejdźmy teraz do Majka, drugie miejsce, były na pewno apetyty na więcej, na mecie byłeś pierwszym kierowcą, jednak kara Cię zepchnęła. Startowałeś z 7 pola jeśli dobrze pamiętam, ale bardzo szybko się przebijałeś, jednak w pewnym momencie straciłeś kawałek przedniego skrzydła. Czy możesz powiedzieć co tam dokładnie miało miejsce?
Majek: Tak, start był bardzo chwilę (szczekający pies)…. poczekajcie chwilę…. Start był bardzo dobry, na pierwszych okrążeniach udało mi się wskoczyć kilka pozycji i dojechałem na czwartą pozycję, wtedy zaatakowałem do nawrotu po długiej prostej i wtedy chyba tYsU mnie przyblokował, wtedy też dostałem karę, bo nie chciałem w niego uderzyć i że tak powiem, ściąłem zakręt. Straciłem na tym dużo i w tym momencie Shrek mnie zaatakował, a potem na ostatnim zakręcie przestrzeliłem dohamowanie i lekko go dotknąłem, przez co uszkodziłem sobie skrzydło, nie dało się jechać z tym uszkodzonym skrzydłem. Musiałem zjechać wcześniej i zaryzykować, żeby dojechać na hardach do mety, nie pamiętam ile dokładnie okrążeń przejechałem, bodajże 22.
Julio Massa: Dokładnie, było to 22, podobnie jak Dotch po starcie na hardach. Wykorzystałeś przy okazji Wirtualny Samochód Bezpieczeństwa, chyba bardzo szczęśliwa okazja.
Majek: Nie do końca, Wirtualny SC zaczął się akurat jak wyjeżdżałem z pit stopu, więc 2, góra 3 sekundy zyskałem. Trochę to pomogło, pomogło to, myślę, że szczególnie, że nie było dużych różnic w pierwszej trójce, to pomogło, ale myślę, że maksymalnie zyskałem na tym ze 3 sekundy, nie więcej.
Julio Massa: Dobrze, a w Australii wygrałeś z bardzo dużą przewagą, jednak Bahrajn i Chiny to już zupełnie inna bajka. Wciąż jesteś z przodu stawki, jednak wydaję mi się, jeśli myślałeś po Australii, że będziesz miał dużą przewagę, to te dwa tory to zweryfikowały.
Majek: Powiedziałem nawet po pierwszym wyścigu, że w pierwszym wyścigu czołowych kierowców albo nie było, albo mieli problemy, przez to przewaga była aż tak duża. Ja też bardzo dużo przygotowywałem się do pierwszego wyścigu, a do Bahrajnu i zwłaszcza Chin, gdzie dzisiaj o 17 naprawiłem komputer, nie było takiego przygotowania dużego, ale myślę, że będzie walka do końca sezonu. Jeśli będę walczył z takimi kierowcami jak DawTuL, Shrek czy Pawexon to jest duży ścisk i walka będzie do samego końca sezonu. Jeszcze na wielu wyścigach i torach będzie ciekawie.
Julio Massa: Jeszcze daleka droga, jeszcze 18 wyścigów przed nami. Przejdźmy w takim razie do Lasa. Trzecie miejsce dzisiaj, wyprzedziłeś Pawexona na przedostatnim zakręcie ostatniego okrążenia, startowałeś z przodu stawki, byłeś jednym z tych kierowców, którzy jechali na 2 postoje, zupełnie inna strategia. Czy myślałeś, że to Ci da aż podium, bo na pewno mogłeś się spodziewać, że będzie trudno nadrobić te 20 sekund na torze?
Las24: Czy się spodziewałem, spodziewałem się tego. Testowałem tę strategię przed wyścigiem, Red Bull nie miał tempa na oponach twardych, więc na oponach pośrednich można było cisnąć mocniej i dogonić stawkę. Co do tego przedostatniego zakrętu, bałem się, że nie dogonię, miałem 3 okrążenia i 3 sekundy straty. To było na styk wymierzone.
Julio Massa: Ale ważne, że się udało. Manewr trochę w stylu Daniela Ricciardo pod koniec, to też trzeba przyznać, jeden z fajniejszych manewrów w tym wyścigu i czy myślisz, że ta pogoń po drugim postoju będzie jednym z Twoich najlepszych momentów sezonu?
Las24: Myślę, że tak, przynajmniej mam taką nadzieję, ale nie wykluczam dalszej walki, w dalszej części sezonu. Może się udać, będę starał się jechać jak najszybciej się da. Mam nadzieję, że będę dawać wiele radości kibicom z oglądania wyścigów.
Julio Massa: Dobrze, więc przejdźmy w końcu do Dotcha. Piąte miejsce, drugie punkty w tym sezonie, w Australii było siódme miejsce, wtedy już zdobyłeś więcej punktów niż w całym poprzednim sezonie, teraz dochodzi jeszcze fantastyczna piąta pozycja po starcie z ostatniego rzędu w Chinach. Strategia jednego postoju, start na twardej oponie, można dodać też, że oczywiście kierowca dnia bezapelacyjnie. Jak długo testowaliście te poprawki w Williamsie, bo mówiło się za kulisami, że z Jcobixem przywieźliście wręcz Tira nowych części do Chin.
Dotch: To raczej są kłamstwa, bo poprawki dostał tylko Jcobix, a ja jechałem jeszcze moją starą lawetą, więc tak jakby poprawki mi nic nie pomogły, ale przygoda z Chinami zaczęła się dzisiaj jakieś 6 godzin przed startem, gdy postanowiliśmy z Jcobem chociaż raz ten tor, żeby sprawdzić jakie jest zużycie opon. Wtedy oczywiście było mówione, że nie, ten wyścig będzie najgorszy w sezonie, już lepiej przygotować się na Azerbejdżan. Ale wtedy okazało się, że całkiem dobrze mi się jedzie na tych twardych oponach i wszystko postawiłem na jedną kartę, i zdecydowałem się wykorzystać hardy na starcie, przetrzymać na nich jak najdłużej i na koniec atakować jeszcze najszybsze okrążenie, akurat ten etap się nie udał, ale myślę, że ta strategia była głownie przyczyną sukcesu.
Julio Massa: Na pewno mocno pomogła, Jcobix myślisz, że on od początku próbował jechać po opony pośrednie?
Dotch: Tak, on od początku planował, właściwie chyba tuż przed startem zdecydował, że pojedzie na hardach i zamieni te opony ze sobą. Ale chyba od początku taki był plan, żeby on wykorzystał opony średnie, a ja od początku w planach miałem użycie miękkich opon.
Julio Massa: Nie wiem czy wiesz, pewnie wiesz, ale cały czat w zasadzie był za Wami, bardzo szczęśliwy był czat do momentu kiedy ten stream działał, gdzieś do 14 okrążenia, kiedy jechałeś na podium, potem czat zwariował, jak stream padł, a ja poinformowałem, że prowadzisz w tym wyścigu. Myślę, że pod tym względem musi być Ci miło, gdzieś na sercu.
Dotch: Jest zdecydowanie, szkoda że tego streama nie było, bo mógłbym sobie pooglądać jak prowadzę wyścig, to pewnie się nie zdarzy w najbliższym czasie…
Julio Massa: Zrobiłem screen shota, mogę Ci wysłać, Dotcha na 1 miejscu.
Dotch: Bardzo poproszę.
Julio Massa: Dobrze, no i panowie, już nie mamy pytań od publiczności, z racji, że nie ma z nami publiczności, ale takie zbiorcze pytanie do Was. Za tydzień GP Azerbejdżanu, tor uliczny, bardzo szybki, bardzo trudny tor uliczny, dużo dohamowań, bardzo duża prędkość. Jak się zapatrujecie na ten tor, zacznijmy od DawTuLa może, jak chcesz się przygotować na wyzwanie tego ulicznego toru w Baku?
DawTuL: Na pewno dużo spędzę czasu z moim inżynierem nad taktykami, ale jak oczywiście wiemy, na torach ulicznych najważniejsze jest, żeby uniknąć za wszelką cenę kolizji. Myślę, że będzie spory problem zdecydować, czy chcemy cisnąć w kwalach i się przemieszać w stawce, czy może nieco bezpieczniej z tyłu rozpocząć. Oczywiście mamy aż tydzień na tę decyzję, ale mam nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli.
Majek: Toru w Baku niezbyt dobrze znam, zobaczymy, może coś pojeżdżę, czas pokażę.
Las24: Tor w Baku, to nie jest mój ulubiony tor, powiedziałbym, że to będzie bardziej minimalizowanie strat, tak jak w Mercedesie mówią. Potrenuję, zobaczymy co nam się uda zrobić.
Julio Massa: I jeszcze Dotch, mogę nadmienić, że ten tor w Baku jest dla Williamsa bardzo dobry, podium Lance’a Strolla…
Dotch: Jednocześnie najbardziej uszkodzone są te bolidy na koniec.
Julio Massa: To też jest prawda, ale coś za coś, jakoś tak się składa, że Williams ma patent na ten tor.
Dotch: Ja osobiście jestem neutralnie nastawiony do toru, ani nie jestem wielkim fanem, ale też raczej nie omijam go, więc jeżeli uda mi się przejechać bez żadnych uszkodzeń to może być tempo jak w Australii, a jeżeli się rozbiję, no to wiadomo.
Julio Massa: To jeszcze tylko powiedz, będą poprawki już w Twoim samochodzie również czy jeszcze jedziesz starą lawetą?
Dotch: Nie no wiadomo, że jeszcze laweta, Jcob jest u nas faworyzowany.
