F3 | Coraz lepsza walka w tej lidze – DawTuL wygrywa GP Chin!

Przyszła pora na trzecią rundę sezonu, czyli GP Chin. Jak zwykle zaczynamy od splitu F3, jednak dzisiejsze podsumowanie będzie lekko inne niż zazwyczaj, gdyż w trakcie wyścigu wywaliło nam streama i średnio wiemy, co się później działo. Tak więc możemy z pewnością pisać o kwalifikacjach. W nich kilku zawodników zdecydowało się na założenie softów, większość jeździła na mediumach i hardach. To dało dość odmienne wyniki kwali, gdyż Pole Position zgarnął Koeusz, a wraz z nim ustawił się jego teammate Las24, co nie było już takim zaskoczeniem. Drugi rząd utworzyli tYsU wraz z DawTuLem, a w trzecim ustawili się Shrek ze Stuśkiem.

Nie chcę urywać nagle w połowie mojej relacji, także najpierw podam Wam wyniki wyścigu, a potem lekko napiszę coś o każdym z kierowców, mam nadzieję, że dacie radę się w tym połapać.

  1. DawTuL – kierowca Ferrari wyraźnie złapał formę, jest to jego drugie zwycięstwo z rzędu. W kwalifikacjach był najlepszym kierowcą ze wszystkich, którzy jechali na mediumach. Od początku był on w walce z Majkiem, później trzymał się za dwoma Red Bullami, jednak dzięki lepszej strategii udało mu się ich wyprzedzić. Na koniec wyścigu walczył, aby mieć mniej niż 3 sekundy straty do Majka. I udało mu się to, skończył 2.7 sekundy za kierowcą Alfy. Dzięki tak dobrym wynikom w ostatnich GP jest tylko 5 punktów za Majkiem i w kolejnych będzie walczył o objęcie prowadzenia.
  2. Majek – wyścig w Chinach zdecydowanie z problemami. Na 1 stincie stracił lotkę z przedniego skrzydła i musiał zmienić swoją strategię. Mimo to udało mu się wrócić do wyścigu i niewiele brakło, aby wygrał ten wyścig. Zabrakło dosłownie kilku dziesiątych, jednak drugie miejsce po takim wyścigu również powinno go satysfakcjonować.
  3. Las24 – on mimo zastosowania strategii ze startem na softach zdołał dowieźć się na podium. Raczej wyścig bez historii u niego, jechał cały czas przed siebie i ominął zbędne problemy. Kolejne podium w tym sezonie wskazuje na wysoką formę u tego zawodnika, co może zwiastować kolejne świetne wyniki.
  4. Pawexon – kolejny z zawodników, który przejechał raczej wyścig bezpieczny, jednak Pawexon musiał przebijać się z 12 pozycji po kwalifikacjach. Dzięki zastosowaniu strategii medium – hard udało mu się dojechać czwarty, do podium zabrakło niewiele. Może w Baku stanie na podium po raz drugi w tym sezonie? Przekonamy się już we wtorek.
  5. Dotch – i to jest kierowca, który w Chinach najbardziej się wykazał, został okrzyknięty Driverem Of The Day. Mimo kompletnie słabych kwalifikacji i startu dopiero z 16 pozycji (tylko przed Jcobixem) udało mu się wrócić do wyścigu. Na początku kierowca Williamsa jechał zachowawczo, tak żeby się nie uszkodzić. Potem świetnie powyprzedzał rywali na 3 okrążeniu na prostej DRS, gdzie minął 3 przeciwników. Dzięki starcie na hardach po kilkunastu okrążeniach objął prowadzenie i jechał tak tyle, żeby dojechać do softów. Gdy wyjechał na softach przypuścił szarżę i przesunął się w kilka okrążeń aż na 5 miejsce. Widać tutaj formę zwyżkową w tym sezonie, czekamy na jeszcze lepsze wyniki w kolejnych wyścigach.
  6. Shrek – przez większość wyścigu trzymał się tuż za Pawexonem, jednak na drugim stincie jego teammate mu odjechał. Shrek spadł pod koniec także za szarżującego Dotcha, musiał bronić się także przed Stuśkiem. Mimo to całkiem niezły wyścig w jego wykonaniu, jednak wiemy, że stać go na więcej.
  7. Stusiek – po ostatnim mniej udanym GP w Bahrajnie teraz pojechał naprawdę dobre Grand Prix, po niezłych kwalach jechał świetny wyścig, ładnie trzymał tempo i przez większość wyścigu walczył nawet o piąte miejsce. Dzięki temu wyścigowi dogonił swojego teammate’a Qu w generalce i rzucił mu rękawice w walce o bycie numerem jeden.
  8. Jcobix – pierwsze punkty tego kierowcy w tym sezonie. W końcu udało mu się zdobyć jakieś punkty mimo startowania z ostatniego miejsca, ale dobra stategia zagwarantowała mu przesunięcie się o kilka pozycji. Pod koniec wyścigu na medach przypuścił niezłą szarżę, przesuwając się z 12 na 8 miejsce w kilka kółek. Przez cały wyścig rywalizował z Qu, obaj przeprowadzili kilka niezłych manewrów, ale ostatecznie zwycięsko wyszedł z tego kierowca Williamsa. Zobaczymy, może to jakaś tendencja zwyżkowa?
  9. Qu57 – kolejny jego wyścig w punktach. Praktycznie cały wyścig walczył z Jcobixem, miał także starcia z Lexousem. Pojechał czyste zawody, od początku cały czas w jakiejś walce, na 3 okrążeniu był dość mocno atakowany przez Jcobixa, Dotcha i DRIFa. Kierowca Toro Rosso cały czas trzyma równe tempo, a jak sam mówi, na razie to nie są jego ulubione tory. Ale w następnym tygodniu Baku i tam może się wszystko wydarzyć.
  10. Park0 – bardzo spokojny wyścig tego zawodnika. Od początku trzymał się za walczącą grupką przed nim, w której jechali właśnie m.in. Qu czy Jcobix. Zdobył punkt i z tego powinien być zadowolony, może następnym razem zdobędzie więcej?

Następnym razem spotkamy się w Baku w Azerbejdżanie. Czy ten niezwykle trudny tor uliczny poszatkuje nam stawkę? Przekonamy się już we wtorek 20 sierpnia o 20:00 na kanale Virtual Racing League. Zapraszamy!