F3 | Czyżby bez dominacji? – DawTuL wygrywa GP Bahrajnu

Drugi tydzień ścigania zaczęliśmy w klasycznie od splitu F3 w Bahrajnie. Na starcie kwalifikacji stanęło 15 zawodników, zabrakło m.in. zdobywców podium z pierwszego wyścigu, czyli Lasa24 i tkomina. Był za to Majek, który zdetronizował stawkę w Australii, jednak tym razem to nie on wygrał kwale. W czasówce najlepiej wypadł Pawexon, a to za sprawą użycia miękkich opon. Drugie miejsce zajął Dawidoo, również na softach. Drugi rząd stworzył duet Renault, czyli Lexous i Kola2k, obaj na softach, a w trzecim rzędzie ustawili się Majek i Tysu, oni z kolei na oponach medium.

Na starcie pozycjami zamienili się kierowcy Renault, prowadzenie utrzymywał Pawexon. Pozycje tracił Majek, najpierw na rzecz Tysa, a potem na rzecz Dotcha. W środku problemy miał Stusiek, który musiał zawitać do boksów po kolizji i spadku na ostatnie miejsce. Na początku 2 okrążenia mieliśmy mały korek w 1 zakręcie, w którym doszło do kolizji Lexousa, Tysa i Majka. W tę trójkę uderzył Jcobix, przez co stracił kawałek skrzydła, podobnie jak Renault Lexousa. Zawodnik francuskiej stajni pod koniec okrążenia zjechał do boksu na wymianę przedniego skrzydła i stracił szansę na świetny wynik. W tym czasie jego teammate wskoczył na drugie miejsce wyprzedzając Dawidoo na 3 okrążeniu. Pod koniec 4 kółka obejrzeliśmy świetną walkę o 3 miejsce, w którą zamieszani byli Dawidoo, Tysu, Majek i DawTuL. Ten ostatni jechał na końcu grupy, jednak z użyciem DRS’u i strugi powietrza był w stanie wyprzedzić całą trójkę i wskoczyć na 3 miejsce. Na wyjściu z trzeciego zakrętu doszło jeszcze do drobnego kontaktu między DawTuLem i Tysem, w wyniku którego kierowca Racing Point spadł na szóste miejsce, jednak obyło się bez uszkodzeń. Po chwili Dawidoo próbował wyprzedzić Majka, jednak lekko przestrzelił i wykorzystał to Tysu, wracając na P4, z Dawidoo na P5 i Majkiem na P6. Po chwili jednak Majek zaatakował Dawidoo i przejął piąte miejsce. Na 6 okrążeniu pojawiły się pierwsze zjazdy do boksów, u mechaników pojawili się Kola2k, Tysu i Jcobix. Pojawiły się też pierwsze problemy na tarce Rejsa, a poszkodowanym był lider wyścigu Pawexon, który spadł za DawTuLa, uszkadzając jeszcze Tysa podczas powrotu na tor. Za nimi pojawił się Majek i próbował zaatakować do ostatniego zakrętu, jednak doszło między nim a Tysem do kontaktu i kierowca Racing Point przeleciał przez cały zakręt bokiem. Na kolejnym kółku zjechali Pawexon i Dotch, będąc ostatnimi kierowcami, którzy zjechali z softów. Bardzo szybko w boksach pojawił się Majek, zjeżdżając z mediumów już na 9 kółku, po wyjeździe znalazł się tuż przed Pawexonem. Niedługo potem kierowca Alfy złapał dobre tempo, szybko podjechał do Dawidoo i go wyprzedził. Obserwowaliśmy kolejne zjazdy kierowców z mediumów, na 11 okrążeniu byli to Shrek i Las24. Na torze mieliśmy chwilę przestoju, jedyne akcje wykonywali mechanicy, na 12 okrążeniu obsługując Drifa. Kolejne kółko i zjazd lidera DawTuLa, który założył hardy i wyjechał 4. W międzyczasie na torze obrócił się Dotch, a Majek wyprzedził Kolę i zajął 2 miejsce. Niedługo potem kierowca Alfy zabrał się także za lidera, czyli Qu57, którego wciąż nie mieliśmy w boksie. W tym samym momencie 3 pozycje stracił Kola2k, któego wyprzedził najpierw DawTuL, a chwilę później Dawidoo i Pawexon. Pod koniec kółka zarówno Qu, jak i Kola pojawili się w boksach i obaj założyli mediumy. Walkę o 3 miejsce stoczyli Dawidoo i Pawexon. Kierowca Mercedesa zaatakował w ostatnim zakręcie, jednak na prostej ponownie spadł za Dawidoo i musiał pozostać na 4 pozycji. Niedługo potem Pawexon zaatakował w 10 zakręcie, jednak lekko przestrzelił i stracił kawałek skrzydła. Pod koniec okrążenia Dawidoo zjechał do boksu i spadł aż na 15 miejsce. Dosłownie chwileczkę później na torze pojawił się VSC. Podczas neutralizacji do boksu zjechał Majek i założył pośrednie opony, przez co spadł aż na 7 miejsce. Powoli jednak przebijał się w górę, jednak szansę na podium były zaprzepaszczone. Majek zamienił się jeszcze pozycjami z Drifem, podobnie zrobili w Mercedesie, gdzie Shrek wyprzedził uszkodzonego Pawexona i do 28 okrążenia już nic się nie działo. Wtedy jednak do Pawexona zbliżył się Majek i zaatakował Mercedesa, jednak ten skutecznie się obronił. Alfa co prawda wyprzedziła jeszcze Pawexona, jednak ten na mecie miał mniej kar i skończył trzeci. A zwycięzcą GP Bahrajnu został DawTuL, drugi stopień podium dla Shreka, a trzeci jak już wspomniałem był Pawexon.

Jak widzimy przewidywania z Australii były zbyt pochopne, może split F3 nie będzie aż tak zdominowany przez Majka? Ten zajął 4 miejsce, po wyścigu z wieloma problemami, utrzymuje jednak prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Piąte miejsce zajął Drif, który znowu pokazał się z dobrej strony i może być silnym punktem Alfy w walce o konstruktorkę. Szósty był Qu57, spadł jednak przez kary Lexousa. Czołową dziesiątkę uzupełnili: Kola2k, Las24 i Tysu.

Następnym razem lecimy ponownie na wschód, tym razem do Chin na tor pod Shanghaiem. Liczymy znów na spore emocje, jak miało to miejsce w Bahrajnie, a może nawet zobaczymy deszcz. Tego wszystkiego dowiemy się w przyszły wtorek 13 sierpnia o 20:00. Zapraszamy!