Na konferencji pojawiła się pierwsza trójka wyścigu, czyli Veloce_Hyperz, Kamil Komoń i Bułczan.
Kondiash: Zaczniemy oczywiście od kierowcy Williamsa, zwycięzct dzisiejszego wyścigu, który wydaję mi się, że trochę sie wynudził, ale skoro to jest Twój debiut w tej lidze, to możesz nam opowiedzieć co nieco, jakie wrażenia w kwalifikacjach, wrażenia z jazdy, jak Ci się jechało Williamsem, czy to jest jednak odmieniona taczka i będzie zdobywać ona podia i zwycięstwa w tym sezonie?
Veloce_Hyperz: Mam nadzieję, że będzie. Jechało się fajnie, nie nudziło mi się, bo pod koniec rzeczywiście trzeba było się przyzwyczaić do tych deszczowych warunków. W kwalifikacjach też dobrze, chociaż byłem 0.2 do przodu na ostatnim przejeździe, ale nieco tam przeszkodził mi korek i niestety wszystko straciłem. Wyścig jak już na starcie udało utrzymać się prowadzenie, to po prostu jechałem swój własny wyścig i tyle. Udało się wygrać, cel zrealizowany.
Kondiash: Tak jest, właśnie bardzo ciekawy wybór zespołu, o który chciałem zapytać, ja rozumiem, że waszym planem jest po prostu odmienienie Williamsa na ten sezon, prawda?
Veloce_Hyperz: Tak jest, cel to mistrzostwo konstruktorów. Williamsa wybraliśmy nie też z tego celu, żeby jakoś go odmieniać, po prostu jest super samochodem. Ale cel to mistrzostwo konstruktorów, objęliśmy chyba prowadzenie, więc miejmy nadzieję, że uda się je utrzymać.
Kondiash: Tak jest, to był dobry wynik Williamsa, ja Tobie gratuluję zwycięstwa w tym wyścigu, serdeczne gratulacje ode mnie i od Heikkiego, i od wszystkich widzów i fanów. Na 2 miejscu zameldował się Kamil Komoń i tutaj jesteśmy trochę zaskoczeni, ale tym samym szczęśliwi Kamilu, że od początku tego sezonu prezentujesz taką dobrą formę, taką dobrą dyspozycje, no i przejechałeś bardzo dobry wyścig, czysty wyścig, ale tutaj w tym wypadku, w Twoim przypadku, było trochę więcej akcji, trochę dramaturgii pod koniec, ponieważ już ten tor był bardziej wilgotny i zdarzało się drobne błędy popełniać.
Kamil Komoń: Pod koniec wyścigu to wiedziałem, że będzie ciężko, bo Leman z Bułczanem są szybsi trochę. Na deszczu wiedziałem już, że Leman ma 9 sekund kary, a Bułczan 3 sekundy, więc po prostu próbowałem się nie rozbić i dojechać w całości do mety.
Kondiash: Tak jest i koniec końców udało Ci się dojechać, przekorczyć linię mety i zameldować się na 2 miejscu, z czego Mclaren pewnie jest bardzo zadowolony. No ale przede wszystkim przejechałeś to Grand Prix czyściutko, jako jeden z 3 kierowców, pozostali mieli kary, więc powinieneś być zadowolony i mam nadzieję, że uda Ci się zameldować na podium parokrotnie albo nawet wygrać jakiś wyścig w tym sezonie. Myślisz, że jest na to szansa w Mclarenie?
Kamil Komoń: Znaczy jeżeli Hyperz, Bułczan, Kimiz i Leman nie będą jechać to może być szansa.
Kondiash: Już nie bądź dla siebie taki surowy, wydaję mi się, że jednak szansa Kamilu, bardzo dobry wyścig przejechałeś, udowodniłeś, że jesteś szybki.
Kamil Komoń: Dzięki.
Kondiash: Gratuluję jeszcze raz tego drugiego miejsca, a na miejscu trzecim melduje się Bułczan, Buła mistrz poprzedniego sezonu zaczyna, no nazwijmy to po imieniu, z grubej rury. W każdym razie pewnie Bułczan wiedziałeś, że wyścig nie będzie aż tak łatwy do wygrania, że będzie łatwo zameldować się na podium, ale jednak się udało, możesz nas ładnie oprowadzić po swoim wyścigu, jak wyglądała walka, przede wszystkim o to miejsce na podium, no bo wasza trójka jechała przez całą długość wyścigu praktycznie obok siebie.
Bułczan: Szczerze mówiąc w wygraną to nie celowałem praktycznie od samego początku, aczkolwiek w podium jak najbardziej, więc jest jednak duży niedosyt, że nie udało się dowieźć drugiego miejsca, ale mogę obwiniać tak naprawdę tylko siebie, po prostu wszystko według mnie, kwale załatwiłem, bo według mnie byłbym drugi i gdybym po starcie utrzymał się na drugim miejscu, to wtedy bym to dowiózł, a tak troszeczkę sobie skomplikowałem sprawę, ale sam wyścig był dość intensywny, jak na Australię, więc naprawdę fajny wyścig.
Kondiash: Nam też się bardzo podobał, bo bardzo podobała nam się walka na czele, w szczególności na początku nie wiadomo, gdzie było trzeba patrzeć, żeby wszystko zarejestrować. No ale wasza trójka…. chciałem się cofnąć do momentu pierwszego zjazdu po hardy. Chciałem się dopytać z czystej ciekawości, czy to była próba podcięcia jadącego przed Tobą Williamsa i jeżeli tak, to co sobie pomyślałeś, jak Williams zjechał równocześnie z Tobą?
Bułczan: Uznałem, że w sumie z Lemanem zjazd, nawet w tym samym momencie nie będzie taki zły, bo tempo mieliśmy według mnie identyczne, więc nawet jadąc za nim trzymałbym jego tempo i jednocześnie miałbym DRS, więc mogłem sobie troszeczkę zaoszczędzić opon, ERS’u, paliwa, więc w sumie to było na plus. Jednak to podcięcie niezbyt wyszło, no jednak dużo osób trzeba było jeszcze powyprzedzać i myślę, że to głównie zawiniło.
Kondiash: Tak, widzieliśmy jak musieliście się przebijać, ale koniec końców zbliżyliście się wtedy do Kamila, trochę odrobiliście, jednakże Mclaren również został z przodu. W każdym razie jest 3 miejsce, tak jak mówiłeś, trochę niedosyt, ale też można się cieszyć, że jednak podium na inaugurację sezonu.
