Po tygodniu francuskim udajemy się lekko na północ Europy, a konkretnie do Austrii. Kraj słynący z gór i pysznego sznycla ugościł nas na torze Red Bull Ring piękną, bezchmurną pogodą. W kwalifikacjach większość zawodników zdecydowała się na wybór opon supermiękkich. Wyjątkiem była ścisła czołówka, a konkretnie kierowcy Mercedesa. Ubrali oni ultrasofty i zajęli cały pierwszy rząd. Pole position zdobył BooM, a drugi był Pawlowsky. Za nimi swoje bolidy ustawili Patryk i FoXello, a trzeci rząd stworzyli Skiller Seb z Iguaną. Jednak ta czwórka swoje okrążenia wykonała na oponach supermiękkich, w przeciwieństwie do przewodzących Mercedesów.
W wyścigu słońca już nie było, lecz wciąż tor był suchy. Kierowcy ustawili się na polach startowych i ruszyli. Fatalnie wystartował FoXello, który spadł aż na 9 miejsce. Poza tym wszyscy z czołówki utrzymali swoje pozycje. Na czwartym zakręcie obrót zaliczył Heikki i spadł na ostatnie miejsce. Ogromny pociąg stworzył się za 5 Skillerem. Na 3 okrążeniu, po uruchomieniu systemu DRS Kondiash był blisko wyprzedzenia FoXello, jednak bez powodzenia. Sauber uderzył jednak w bolid Hoshidesu, przez co Williams spadł za obu tych kierowców. Stracił kawałek przedniego skrzydła, przez co musiał zjechać do swoich mechaników. Na 5 okrążeniu błąd w 3 sektorze popełnił Ropuch i wpadł w bandy. Na 6 okrążeniu atak na 4 zakręcie na Booma przeprowadził Pawlowsky i był to atak udany. Na zakręcie ósmym atak na Heikkiego przypuścił Reddi i skończyło się to kontaktem. Obaj panowie polecieli w żwir, a Reddi lekko uszkodził sobie przednią lotkę. Na 8 okrążeniu znów oglądaliśmy walkę w środku stawki. Atak do T1 przeprowadził FoXello na Sebolinho i Sauber zdobył szóste miejsce. Na tym skorzystał Kondiash, który wyprzedził Force Indię. Sebolinho próbował się szybko odgryźć, ale przestrzelił hamowanie do T4 i wpadł w żwir. Stracił jeszcze pozycję na rzecz WojtkaTygrysa i był dziewiąty. Chwilę później znów pozycjami zamieniły się Mercedesy i znów Boom prowadził. Na 9 okrążeniu do mechaników zjechał Kondiash, a na ostatnim zakręcie błąd popełnił FoXello i wyprzedził go WojtekTygrys. Wyżej wspomniany kierowca Renault wyjechał na ultrasoftach i szybko uporał się z Ang3llo. Okrążenie później w boksie zameldował się Pawlowsky, którego ultrasy już nie wytrzymywały. Wyjechał on na softach i próbował dojechać już do mety. Na 13 kółku do mechaników zjechał lider Boom i również ubrał softy. Wyjechał tuż przed swoim teammate’m, co zwiastowało interesującą walkę o zwycięstwo. Wmieszali się w tę walkę także Skiller Seb i WojtekTygrys, którzy jeszcze nie byli jednak w boksach. W wyniku sporego zamieszania Pawlowsky znalazł się przed Boomem, a chwilę później wyprzedził także Skillera, który zjechał do boksów. U mechaników pojawił się także dotychczasowy lider, czyli Iguana, więc prowadzenie przejął WojtekTygrys. I on jednak zjechał kółko później i Mercedesy wróciły na czoło. Na 19 okrążeniu do Kondiasha dojechał Iguana i przeprowadził skuteczny manewr do zakrętu numer 6. Po tym manewrze na torze sytuacja zdecydowanie się uspokoiła. Na 21 kółku do boksu zjechał Kondiash, u mechaników zameldował się także Heikki. Kondiash przebijał się do góry, był ósmy po skutecznym manewrze na Sebolinho. W boksie był także Ropuch, który wyjechał przed Heikkim. Między tymi zawodnikami trwała walka, z której obronną ręką wychodził Ropuch. W końcu, po jeździe koło w koło całe okrążenie Heikki przejął 10 miejsce. Do szóstego FoXello zbliżył się Skiller Seb, jednak na dohamowaniu do T3 popełnił błąd i wyjechał za szeroko. Atak musiał zostać więc odroczony. Nie udało się tego zrobić, bo do Force Indii zbliżył się Kondiash. Na 32 okrążeniu zaatakował w końcowej sekcji okrążenia i przejął siódme miejsce. Kierowca Renault miał świetne tempo na świeżych oponach i na 35 okrążeniu wyprzedził FoXello. Był to ostatni manewr tego Grand Prix. Zwyciężył Pawlowsky, drugi do mety dojechał Boom, a trzeci był Patryk. Jednak z powodu sporej liczby kar, na najniższy stopień podium wbił się Iguana.
Podusmowując, nie był to najciekawszy wyścig sezonu. Gratulacje należą się kierowcom Mercedesa, którzy od początku do końca dykotwali tempo. Dzięki dubletowi znacznie odskoczą reszcie stawki w generalce. Przewagę w klasyfikacji kierowców powiększył z kolei Pawlowsky. Bardzo dobry wynik zaliczył Iguana, dla którego było to pierwsze podium w tym sezonie. Czwarty Patryk stracił swoje podium przez kary. Za nim wyścig skończył WojtekTygrys, dzięki czemu było to niezłe GP dla Toro Rosso. Bardzo dobry trzeci stint przyniósł szóste miejsce Kondiashowi. Dziesiątkę uzupełnili: Skiller Seb, FoXello, Sebolinho i Heikki.
A za tydzień GP Wielkiej Brytanii. Ciekawe, czy nad wyspiarskim torem popada? A może ktoś pokona dominujące w Austrii Mercedesy? Przekonamy się tego w środę 10 kwietnia o godzinie 20:30. Bądźcie z nami!
