Cały tydzień zmagań we Francji potrzebował zwieńczenia. Takie jak zwykle przyszło razem z wyścigiem splitu F1. Jak już się przyzwyczailiśmy, pogoda w kwalifikacjach nie spłatała figla. Mimo iż nie było słońca, to deszczu także nie uświadczyliśmy. Kierowcy w większości decydowali się na opony supermiękkie i miękkie, ultrasofty raczej nie były w użyciu. Ostatecznie jednak to supersofty wiodły prym w kwalifikacjach i cała czołówka właśnie na nich wykonała najlepsze przejazdy. Pole Position po nieudanym wyścigu w Kanadzie zdobył Mohito. Obok niego dość nieoczekiwanie swój bolid ustawił MasterSa. Drugi rząd stworzyli Ryba z Vettel, a w trzecim swoje bolidy usadowili Bułczan i DariuszBiceps. Takie ustawienie na starcie zwiastowało bardzo ciekawy wyścig.
Ten również obył się bez deszczu. Po chwili już paliły się światła startowe i kierowcy ruszyli. Pierwsze miejsce utrzymał Mohito, z czwartej na drugą przebił się Vettel. Sensacja kwalifikacji, czyli Master, spadł z kolei na piątą lokatę. W pozostałej części stawki najlepiej na starcie wyszedł RBK, który zyskał 4 miejsca. Ogromny ścisk panował w środku stawki. Na 3 okrążeniu ładnym manewrem na Kamacho popisał się Deev i wskoczył na 11 miejsce. Od Kamacho stworzył się spory korek, który ciągnął się aż do końca stawki. Z 15 na 13 miejsce przesunął się Nara po sprytnym wykorzystaniu walki rywali z przodu. Na 4 okrążeniu błąd w sekcji szybkich zakrętów popełnił DariuszBiceps, co w ostatecznym rozrachunku doprowadziło do wycofania się Saubera z wyścigu. Okrążenie później za prostą Mistral udany atak na Vettela przypuścił Ryba. Jednak wciąż panował ogromny ścisk na pozycjach 9-16. Nara skutecznie zaatakował Białego i Deeva, a kierowca Red Bulla po chwili spadł aż na 18 miejsce. Prawopodobnie doszło tam do kontaktu z Kamacho, który ledwo wyratował się przed stratą koła na bandzie i spadł na 14 miejsce. Tymczasem z przodu MasterSa został wyprzedzony przez KD, jednak Williams popełnił błąd w długim prawym zakręcie i Force India znów była piąta. Tej walce bacznie przyglądali się RBK z Needym i czekali na błąd. Chwilę później kierowca Ferrari wyprzedził KD na prostej Mistral, a z przodu błąd popełnił Vettel i został wyprzedzony przez Bułczana. Jakieś problemy miał także Raidersky, ponieważ spadł z 11 na 16 miejsce. Wracając do RBK, ten uporał się z Masterem i był już piąty. Na 9 okrążeniu jako pierwszy do boksu zjechał Bułczan, próbując podciąć rywali z przodu. Po chwili rozbił się Wazza i nie mieliśmy już żadnego Saubera w stawce. Bułczan natrafił na walczących Rejsa i Raiderskyego, więc zamiast zyskiwać, tracił. W boksach zameldowali się Ryba z Vettelem i obaj wyjechai przed Bułczanem. Jednak kierowca Renault zaliczył kontakt z Raiderskym i się obrócił, w wyniku czego spadł na 15 miejsce. Z kolei Bułczan wyprzedził Rejsa, a gdy ten próbował skontrować na szybkim łuku doszło do kontaktu. Obaj polecieli na bandę, jednak obyło się bez urwanych kół. Na 11 okrążeniu do boksu zjechała pozostała część czołówki. Zameldował się tam także Bułczan, aby wymienić przednie skrzydło. Jakiś błąd musiał popełnić KD, ponieważ został wyprzedzony przez Vettela. O 13 miejsce walczyli Nara z Raiderskym i po prostej Mistral kierowca Mclarena wyprzedził Haasa. Chwilę później, na szybkim łuku Raidersky odzyskał swoją pozycję, a tuż za nimi czaił się Biały. Walka między nimi trwała, a w międzyczasie do boksu zjechali RBK, Szołtys i Razor. Na dohamowaniu do szykany błąd popełnił Nara i przestrzelił zakręty, przez co był zmuszony oddać pozycję Raiderskyemu i Białemu. W końcu do boksu zjechał jadący na czele Deev, dzięki czemu na prowadzenie wrócił Mohito. Jednak tuż za nim czaił się Ryba, który miał chrapkę na pierwsze miejsce. O trzynastą pozycję ostro bili się Biały, Raidersky i Bułczan, który próbował zminimalizować straty po kontakcie z Rejsem. W międzyczasie Master próbował wyprzedzić Needyego, jednak nieskutecznie. Kierowca Force Indii spróbował ataku do trzeciego zakrętu, doprowadził do drobnego kontaktu i przejął czwarte miejsce. Chwilę później doszło między nimi do o wiele groźniejszego kontaktu na prostej Mistral. Needy poleciał na bandę i urwał przednie skrzydło, przez co był zmuszony zjechać do boksu. Na 21 okrążeniu Mastera wyprzedził Vettel i to on był wtedy czwarty. Do drugiego Ryby zbliżył się RBK i z pewnością miał ochotę na drugi stopień na podium. W walce o piąte miejsce Mastera wyprzedził KD, a RBK był już tuż za tylnym skrzydłem rywala z Toro Rosso. Na prostej startowej zaatakował z użyciem DRS’u i był to atak udany. Dziewiąte miejsce Razorowi odebrał Springer, a Deev wyprzedził szóstego Mastera. Kierowca Force Indii został także wyprzedzony przez Szołtysa i był to ostatni manewr wyścigu. Pierwszy do mety dojechał Mohito, ale to nie on był zwycięzcą. Wyścig, po świetnej jeździe wygrał RBK. Podium uzupełnili Mohito i Ryba.
Przechodząc do podsumowania. Był to o wiele spokojniejszy wyścig niż ten w Kanadzie, co nie oznacza, że był on gorszy. Świetne tempo zaprezentował RBK, który zgarnął tego dnia pełną pulę. Czyżby mistrz sezonu 8 wracał do gry? Drugi Mohito odbił sobie niepowodzenia w Kanadzie i mocno zbliżył się w generalce do Bułczana. Trzeci Ryba jako jedyny z Toro Rosso przywiózł punkty, a w dodatku podium, więc z pewnością był to jego udany wyścig. Czwarte miejsce zajął Vettel, który nie uniknął problemów w tym Grand Prix. Piąte miejsce dla KD, szósty był Szołtys. Dziesiątkę uzupełnili: Deev, MasterSa, Springer oraz Razor. Bez punktów Bułczan, który stracił wiele ze swojej przewagi w generalce.
A już za tydzień GP Austrii. Czy RBK podtrzyma zwyżkową formę? A może ujrzymy zmianę na pozycji lidera? Tego przekonamy się w niedzielę 7 kwietnia o godzinie 20:30. Musicie być tam z nami!
