F2 | Wielkie emocje i wyrównana stawka – Biały wygrywa GP Australii!

Początek sezonu w kolejnym splicie już za nami. Nadeszła pora na ,,drugi garnitur” naszej ligi, czyli kierowców F2. W stawce znalazło się wielu kierowców, którzy przez wiele sezonów jeździli w najwyższym splicie, np. Biały, PLBogin, Kamacho czy Raidersky. W stawce pojawił się także dwukrotny mistrz ligi VRL – Karhes. Jednak to nie on dyktował tempo, w kwalifikacjach najlepszy był Bogin, przed drugim Kamacho. W drugim rzędzie ustawili się Biały i Póki, a w trzecim znaleźli się Heikki i Karhes.

Po ustawieniu się na polach startowych zapaliły się światła, następnie zgasły i kierowcy ruszyli. W czołówce nie zmieniło się za wiele, Biały prawie wyprzedził Kamacho, jednak ten miał lepszą trakcję i obronił pozycję. Z tyłu mieliśmy karambol, gdy n3troox zmienił linię na dohamowaniu i spowodował kolizję z Daniiłem Piekarzem. Ten leciał już bezwładnie, zgarniając ze sobą Gunnera i Nertexa, który wleciał w ścianę, jednak przetrwał. Na początku 2 okrążenia błąd popełnił PLBogin, który chciał wykorzystać Kamacho, jednak on również wyjechał szeroko. To wszystko prawie wykorzystał Biały, który próbował zaatakować od zewnętrznej, jednak nie zyskał żadnej pozycji. Na tym samym okrążeniu problemy na tarce Białego miał arex, który poleciał na ścianę. Z wielkimi problemami był Raidersky, który kilkukrotnie wyspinował swój bolid, co poskutkowało rozbiciem się w szykanie 11-12. Świetną rywalizację oglądaliśmy w TOP 6, gdzie różnice wynosiły 3 sekundy. Na piątym miejscu błąd popełnił Póki, którego wyminął iceman_byali. Na 8 okrążeniu do boksu zjechał Biały, próbując podciąć czołową dwójkę. A tam doszło do zmiany, gdyż błąd popełnił PLBogin, którego na wyjściu z T2 wyprzedził Kamacho. W tym samym miejscu chwilę później obrócił się Raqs i stracił kawałek skrzydła. Na czele działo się co nie miara, w strefie DRS za Kamacho złapał się Bogin i zaatakował do zakrętu 13, co mu się udało i odzyskał prowadzenie. Pod koniec okrążenia do boksu zjechali Kamacho i Heikki, a dzięki dobrej postawie mechaników kierowca Mclarena wyprzedził Toro Rosso. Na tarce Białego błąd popełnił Póki i wyleciał w bariery, a w międzyczasie prowadzenie na rzecz icemana_byaliego stracił PLBogin. Obaj wraz z Karhesem zjechali do boksu, a na czele wyjechał duet Mclarena z Białym na przodzie. Przed nimi wciąż był jednak Boniekk, który jechał na odwróconej strategii. Jego teammate Kamacho uporał się icemanem_byalim i zgarnął P4. Na 12 okrążeniu zobaczyliśmy Team Orders ze strony Mclarena i Biały przepuścił Heikkiego, aby ten uciekał z przodu. Problemy zaczął mieć też Boniekk, którego wyprzedził Heikki, a chwilę później Biały. Problemy, ale z odpowiednią ocena sytuacji miał Kamacho, który próbował przecisnąć się obok Bońka na tarce Białego, co skończyło się spinem prosto w drugiego kierowcę Toro Rosso. Obaj potracili fragmenty swoich skrzydeł i stracili szansę na duże punkty dla zespołu. Na kolejnym kółku Kamacho popełnił kolejny błąd, obracając się dokładnie w tym samym miejscu co okrążenie wcześniej. Zacięta walka trwała o 2 pozycję, w 3 zakręcie iceman_byali wyprzedził Białego, a za nimi czaił się Bogin. Kilka okrążeń później w tym samym zakręcie Mclaren odegrał się na kierowcy Ferrari i wyprzedził go w dokładnie ten sam sposób. Na 18 okrążeniu Bogin jechał tuż za icemanem_byalim, jednak kompletnie przestrzelił dohamowanie do T3, przez co stracił kawałek skrzydła, a Ferrari zostało obrócone. Na szczęście kierowca Renault zachował sie fair i oddał pozycję, jednak poniesione straty czasowe były spore. Świetna walka trwała także o 9 miejsce, gdzie bili się Gunner, Raqs i arex. Gunner z Raqsem wymieniali się pozycjami, jednak kierowca Alfy pięknym manewrem obronił swoje 9 miejsce. Kilka zakrętów dalej Raqs ponownie się zrewanżował i wyszedł na 9 pozycję. 25 okrążenie przyniosło zamianę pozycji w Mclarenie i to Biały wyszedł na prowadzenie. Z urwanym przednim skrzydłem wciąż jechał Bogin i stracił kolejną pozycję, tym razem na rzecz Kamacho. Za nimi walkę toczyli Iceman7 i Póki, który spróbował ataku po zewnętrznej do 13 zakrętu. Skończyło się to jednak kontaktem i obaj polecieli na bandę. HammerTime odpalił na ostatnich okrążeniach Biały, próbując odjechać na 3 sekundy od Heikkiego i wygrać wyścig. I TAK JEST! Udało mu się i Biały zwyciężył GP Australii. Drugie miejsce zajął Heikki, a trzeci był iceman_byali, któremu zabrakło do zwycięstwa 0.8 sekundy, gdyż nie miał on kar.

W końcu trafił nam się świetny wyścig i mamy split, w którym nie zanosi się na dominację. Świetnie pokazały się Mclareny, widać dużą współpracę w tym duecie. Na 4 pozycji dojechał Karhes, dla którego jest to dość udany powrót po kilku sezonach nieobecności. Piąty był Kamacho, któy mógł zdobyć dużo więcej punktów, jednak własne błędy go tego pozbawiły. P6 dla Raqsa, przejechał on ładne GP, przebił się z 2 dziesiątki i zdobył sporo punktów. Czołową dziesiątkę uzupełnili: Gunner, PLBogin, arex i Iceman7.

Następnym torem w kalendarzu jest Sakhir w Bahrajnie. Zawody w tym miejscu zawsze są emocjonujące, liczymy, że akurat ten split nas nie zawiedzie. GP Bahrajnu będziecie mogli obejrzeć w niedzielę 11 sierpnia o godzinie 19:00. Zapraszamy!