„[…] nigdy nie miałem planów zakładać ligi.” – Wywiad – Tuchan

Zapraszam bardzo serdecznie na obszerny wywiad z osobą , która zbudowała społeczność. Osoba , która wyszkoliła osoby ścigające się w internecie. Osoba , która walczy o pozycję simracing’u w Polsce. Ale przede wszystkim osobę , która stworzyła Virtual Racing League. Przed Wami – Tuchan , Nasz założyciel. Zapraszam do lektury.

BIALY: Witamy naszego drogiego założyciela. Odpowiedz nam na początek w skrócie, skąd pomysł na ligę VRL ?

TUCHAN: Już kilkukrotnie opowiadałem, że tak naprawdę ja nigdy nie miałem planów zakładać ligi. To było tak, że 5 lat temu razem ze Szpilkesem, DeMoNeM i jeszcze dwoma innymi kolegami graliśmy sobie … chyba w GRID 2. Jakoś tak w mojej głowie pojawił się pomysł aby zrobić sobie między nami zawody i zobaczymy kto wygra. Chodziło o podniesienie poziomu rywalizacji w tych naszych wspólnych zagrywkach i tak się zaczęło, wybraliśmy sobie grę – F1 2013 (swoją drogą ciekawe co by było jakby wybór padł na coś innego) i zaczęliśmy się ścigać , z czasem doszedł Karhes, Ivax i Hoshidesu, a ja postanowiłem nadać temu jakąś nazwę i padło na Virtual Racing League , a później to już się rozpędziło samo. Jeszcze taka ciekawostka: kiedy tworzyliśmy VRL ja byłem pewny że jestem sam , że VRL jest jedynym takim przypadkiem w Polsce haha a jak się okazało lig było baaardzo dużo.

B: Przez te 8 nie całych sezonów pod Twoim dowództwem poznałeś wielu świetnych kierowców – Karhes, RBK, Hoshidesu, Mario, SprinGeR, Deev, Mohito, Naxaz. Myślisz że VRL znajdzie kolejne talenty ?

T: Zgadza się. Mimo iż Karhes zdominował kilka sezonów to jednak było kilkoro świetnych kierowców. Ja zawsze powtarzałem, że dla mnie kierowca nie musi być najszybszy by być najlepszym w moich oczach. Na przykład Mario – gość praktycznie bez treningów siadał i jechał w samej czołówce. Rulalos – nigdy nie był najszybszy na torze (choć wygrał kilka Grand Prix) ale świetny technicznie. Dzisiaj mamy kolejnych świetnych kierowców i tutaj chciałbym zaznaczyć, że mam wrażenie że obecni kierowcy VRL są lepsi od „poprzedniej” generacji. Kiedyś było F1 Codemasters i nic więcej, teraz mamy czas simracing’u czyli Assetto Corsa, rFactor’y i wielu obecnych kierowców jeździ nie tylko w F1, ale też właśnie w innych ligach na simach i to daje im zdecydowanie bogatszy bagaż doświadczenia i to widać, jazda bez asyst na takim poziomie… to trzeba umieć. Mohito, RBK, KIMIZ i wielu innych to absolutny TOP , który poza VRL jeździ z sukcesami w seriach typowo simracing’owych.

B: Twoim okiem – czego Ci brakuje w VRL ? Myślisz że jest wszystko co potrzeba lidze czy jest coś co byś jeszcze wprowadził ?

T: Czego mi brakuje w VRL ? Szczerze to teraz niczego. W Sezonie 8 za moich rządów brakowało mi wielu… bardzo wielu rzeczy, ale odkąd objąłeś władzę to VRL bardzo mocno się zaczęło rozwijać co mnie ogromnie cieszy i widzę świetlaną przyszłość. Dzięki Tobie i „Twoim ludziom” za co jestem Ci wdzięczny.

B: Dzięki za miłe słowa. Poznałeś kierowców z tego sezonu. Widzisz jakiegoś faworyta do Tytułu ? Komu kibicujesz w tym sezonie ?

T: Tak, pierwsze wyścigi miałem okazję jeszcze komentować ale ostatnie oglądam z opóźnieniem ale widziałem wszystkie. Atomowy start sezonu KIMIZ’a, ciągle rozwijający się RBK, Szołtys… Szczerze to najmocniej kibicuję KIMIZ’owi ale to będzie bardzo trudne, bo RBK jest coraz lepszy.

B: Teraz chyba najcięższe pytanie. Trochę głupio mi oto pytać. Długo zastanawiałeś się nad decyzją odejścia z rangi Szefa VRL ?

T: Tak, nigdy o tym nie mówiłem ale pierwsze myśli miałem już w Sezonie 6. Mam żonę i dwójkę dzieci , pracuję, ogarniam sprawy rodzinne , dom itp a w weekendy prowadzę możliwie bujne życie towarzyskie a jak wiemy wyścigi były zawsze w niedziele i to mnie a raczej rodzinę męczyło. Ale kiedy udało się przenieść wyścigi na poniedziałek postanowiłem pociągnąć jeszcze S7 . Jednak już w trakcie jego trwania okazało się, że jednak zbyt wiele różni mnie i aktualne środowisko VRL. Ja mam 35lat a chłopaki do młode pokolenie i szczerze mówiąc o totalnie różnych poglądach, kulturze i zachowaniu. Źle się w tym wszystkim czułem i i ostatecznie dociągnąłem S7 do końca ale męczyłem się już.

B: Jakie plany po VRL ? Nadałeś swojej lidze pewną markę w internecie. Planujesz kolejny projekt ?

T: Tutaj dużo się dzieje. Sezon 8 miałem odpuścić już na wstępie ponieważ wróciły niedzielne stream’y oraz pojawiła się perspektywa stworzenia czegoś nowego. Postanowiłem jednak odpuścić i to był dobry ruch. Co dalej? Hmmm… od dłuższego czasu pracuję nad czymś nowym rewolucyjnym i to dosłownie, ale nic nie mówiłem. To nigdy nie była tajemnica ale skala i otoczenie w jakim się znalazłem załączyły w mojej głowie alarm i postanowiłem zatrzymać wszystko dla siebie aby potem w razie gdyby pomysł umarł nie było tłumaczenia. Jednak teraz mogę powiedzieć coś więcej ponieważ dzisiaj podczas trwających targów Warsaw Motor Show doszło do „zaklepania” wstępnego projektu i pomysł wyszedł z fazy obmyślania i planowania do realizacji więc jestem już spokojniejszy… Jednak nadal utrzymuję większość w tajemnicy bo nadal milion rzeczy może pójść nie tak, więc się nie wychylam.

B: Ostatnie pytanie. Wrócisz do Nas ?

T: Haha, już sobie nie radzisz ? Cóż, VRL to moje dziecko i co by się nie działo zawsze stanę w jego obronie ale ono wyrosło i musi pójść dalej swoją drogą prowadzone już przez innego nauczyciela. Zawsze mogę służyć dobrą radą, pomóc w jakimś problemie ale rządzić ? Nie. Może kiedyś wbiję do kabiny komentatorskiej (oczywiście jak szef pozwoli). Oddaję moje dziecko pod Twoją opiekę i wierzę, że wyrośnie z niego coś pięknego. Trzymam kciuki z łezką w oku, ale spokojny. Pozdrawiam.

B: Razem z moją Załogą damy z siebie wszystko. Dzięki za wywiad i powodzenia w nowym projekcie.

Jeden komentarz

Możliwość komentowania została wyłączona.