PS4 | Mamy nowego zwycięzcę – Wojtinho wygrywa w Azerbejdżanie!

Trzy razy z rzędu na najwyższym stopniu podium stawał Bulion. Jak widzicie po tytule, coś się zmieniło. Jednak jak do tego doszło? Przeczytajcie w relacji z GP Azerbejdżanu. Kierowcy ściganie rozpoczęli od kwalifikacji, niektórzy od razu zakładali softy, inni maskowali tempo jeżdżąc na hardach. Dzięki agresywnemu podejściu pod względem strategii Pole Position zdobył Wojtinho, za nim ustawił się Kubi. Trzeci normalnie byłby Bulion, jednak podczas kwalifikacji miał drobny kontakt z Arim, który kosztował go 5 pozycji na starcie. Tak więc w 2 linii znaleźli się Koala z Bialashem, a w trzeciej Tobi z Protussem.

Niedługo potem przyszła pora na start, wszyscy baczliwie przyglądali się zapalającym się światłom. W końcu wszystkie zgasły i kierowcy wystartowali. Nie był to najlepszy start Wojtinha, w T1 po lekkiej obcierce wyprzedził go Kubi. W środku stawki kompletnie zagapił się Jamson i z pełnym impetem władował się w bolid Bogu ducha winnemu Ariego. Zamieszanie mieliśmy także w 2 zakręcie, gdzie uderzony w tył przez Moderna Kemot, o mało się nie obrócił. Na starcie przebijać próbował się Bulion, jednak uniemożliwili mu to agresywnie jadący Protuss i Kazyr, przez co lider generalki miał uszkodzenia w przednim skrzydle. W sekcji zamkowej mieliśmy mały korek, w który zamieszani byli Bulion, Kemot, Kaczy, Modern i Piranikus. W zakręcie piętnastym swój bolid rozbił uszkodzony Smerek99, a z kolei w boksach pojawili się Kemot, Modern, Bulion, Jamson, Kaczy i Piranikus. Na 2 okrążeniu doszło do kolizji Oliwiera z Arim, za co po wyścigu zawodnik Racing Point został ukarany 10 sekundami do następnego GP. W szybkich lewych łukach Ari zakończył swój wyścig, a Wojtinho starał się odzyskać prowadzenie po utracie go na starcie. Kubi jednak popisał się świetną defensywną, a na domiar złego Tobi zaatakował Wojtinha w siódmym zakręcie i doprowadził do kontaktu. Na szczęście obyło się bez uszkodzeń, jednak Racing Point stracił kolejne miejsce. Pod koniec okrążenia próbował odzyskać swoje miejsce, jednak doszło do drobnego kontaktu z Tobim i Wojtinho zahaczył o ścianę. Ich obu wyprzedził KoalaVR, na trzeciego wepchnąć chciał się znowu Tobi i ponownie zrobił to nieudolnie, jednak tym razem to on był swoją ofiarą i obrócił swój bolid. Jego samochód prowadził się fatalnie, bo najpierw znowu się obrócił, a potem doszczętnie rozbił swoje auto. Na 4 okrążeniu do boksu zjechał Wojtinho, aby zmienić softy i skrzydło. To samo kółko później uczynili KoalaVR i Kubi1232003, obaj wyjechali za Wojtinhem. Problemy na torze miał drugi Racing Point, kierowany przez Oliwiera, który na jednym okrążeniu stracił pozycję na rzecz Kemota i Moderna. Na 10 okrążeniu do boksu zjechali liderujący Bialash i Protuss, obaj ubrali hardy, jednak Bialash zmieniał również skrzydło. Protuss wyjechał tuż przed Kubim, jednak z pomocą DRS’u został momentalnie wyprzedzony. Kółko później był już jednak ponownie z przodu, podobnie jak Bulion Moderna. Kolejny błąd popełnił Oliwier, tracąc skrzydło w sekcji zamkowej, dwa zakręty dalej stracił również koło. Bulion się nie zatrzymywał, tym razem za cel obrał sobie Kemota, szybko go dogonił i wyprzedził. Tempo złapał też Kubi, który zaczął podjeżdżać do Protussa, jednak nie zdecydował się na atak, tylko na boks. Podobnie uczynił Wojtinho, on jednak wymieniał również skrzydło. Obaj panowie mieli masę szczęścia, gdyż w momencie ich zjazdu na torze pojawił się VSC, spowodowany wypadkiem Koali. Dzięki temu Kubi wyjechał 3 przed Bulionem, Wojtinho był 5. Bulion chciał szybko uporać się z Kubim i udało mu się to, jednak pod koniec kółka musiał zawitać do boksów, przez uszkodzenia skrzydła poszczęści VSC. Po boksie frunął jak szalony, bardzo szybko dogonił Kemota i momentalnie go wyprzedził. Tempo złapał również Wojtinho, po czym złapał na torze Kubiego i na 20 okrążeniu przeprowadził skuteczny manewr do T1. W boksie pojawił się M0dern i założył softy, chcąc powalczyć o Fastest Lapa. Rozpoczęła się walka o 9 miejsce, którego bronił Kaczy, a atakował Jamson. Kierowca Toro Rosso jednak dość mocno przeszarżował i po prostu wjechał w tył Renault, uszkadzając sobie i przeciwnikowi przednie skrzydło. Po 2 miejsce pędził z kolei Wojtinho, kółko po kółku doganiając Bialasha. Udało mu się to na końcu 25 okrążenia i na dohamowaniu do T1 był już przed Red Bullem. I tak oto skończyło się GP Azerbejdżanu. Wygrał Protuss, drugi był Wojtinho, a trzeci Bialash. Ale chwilka, przecież w tytule jest inaczej… Po wyścigu wpłynęła masa skarg, a jedna z nich skierowana była do Protuss. Werdykt nie był łaskawy i ukarał kierowcę 5 sekundami, co oznaczało spadek na 2 miejsce i to Wojtinho mógł się cieszyć ze zwycięstwa.

Kolejny niezbyt czysty wyścig na PS4. Szkoda, bo gdyby nie bezmyślne manewry niektórych kierowców, walka mogłaby trwać aż do ostatniego zakrętu. Kto był za podium? Tam dojechał Kubi, który przystępował do wyścigu jako rezerwowy, a wyniósł z niego 12 punktów, co z pewnością jest sporym sukcesem. Za nim finiszował Bulion, wyścig kompletnie do zapomnienia, już od kwalifikacji wszystko układało się źle, a wyścig tylko to spotęgował. Kolejny dojechał Kemot, mimo braku udziału w kwalfikacjach udało mu się zdobyć 8 punktów w generalce, wiec przynajmniej dopisze sobie te kilka oczek. W dziesiątce dojechali również: Modern, Kazyr, Kaczy i Jamson.

Jak ten wyścig wpłynął na klasyfikacje generalną? Otóż Bulion oczywiście wciąż zdecydowanie prowadzi, jednak za nim jest gęsto. W 14 punktach znajduje się sześciu kierowców, od drugiego Wojtinha do siódmego Kemota. Bez punktów wciąż Hoshidesu, Emil i Gabus, oni byli jednak wszyscy nieobecni w Baku. W klasyfikacji zespołów kompletna dominacja Mclarena, mają dwa razy więcej punktów niż drugi Racing Point. Tuż za nimi Alfa i Red Bull, a na końcu w walkę o 8 miejsce zamieszane Renault, Mercedes i Williams. Ze smutnych, albo też nie informacji trzeba dodać, że Jamson został wykluczony ze startów w Sezonie X i jego miejsce w Toro Rosso zajął Kubi1232003.

A w sobotę zobaczymy naszych kierowców na torze pod Barceloną w Montmelo. Czy znowu wygra ktoś inny niż Bulion? Przekonamy się w sobotę 31 sierpnia o godzinie 20:00 na kanale VRL. Zapraszamy!