Zakończyliśmy historyczny, dziewiąty sezon VRL w splicie F3. Sezon bardzo ciekawy w środku stawki oraz w walce o podium, poza pierwszym miejscem. Pawlowsky doszczętnie zniszczył stawkę, był zdecydowanie najlepszy, nikt nie miał do niego podjazdu. Przebieg całego sezonu mogliście obserwować na środowych transmisjach oraz w newsach na stronie, więc teraz przejdźmy do czegoś w stylu Gali VRL F3. Oczywiście cała gala jest subiektywna i są to w głównej mierze tylko moje wybory.
Kierowca sezonu: Pawlowsky
Nic dodać, nic ująć. Zdecydowany dominator całego sezonu. 6 zwycięstw, 10 miejsc na podium. Jedynie w Bahrajnie nie zdobył punktów. Przez cały sezon nie miał rywala godnego sobie, jedynie czasami Skiller Seb i Heikki dotrzymywali mu kroku. Bardzo prawdopodobne, że w przyszłym sezonie zobaczymy go w splitach bez asyst. Nic tylko trzymać kciuki, żeby utrzymał świetną dyspozycję z S9.
Zespół sezonu: Renault
Duet Heikki – Kondiash na papierze wyglądał mocno, jednak przez pierwszą część sezonu wyraźnie im nie szło. Mimo dwóch podiów Heikkiego na początku regularnie zdarzało mu się nie dojechać wyścigu. Kondiash początkowej fazy sezonu też nie może zaliczyć do udanej. Jednak potem Team Renault zebrał siły. Od GP Włoch Heikki nie wypadł z TOP 4, a Kondiash non stop dojeżdżał na piątym miejscu. W klasyfikacji generalnej konstruktorów zajęli trzecie miejsce, co biorąc pod uwagę wielkiego pecha jest naprawdę dobrym wynikiem.
Rozczarowanie sezonu: Skiller Seb
Piorunujący start sezonu, regularna jazda, świetne tempo…. i co się potem wydarzyło? Po trzech podiach w w trzech pierwszych Grand Prix, potem kompletnie upadł. Potem jedynie w Niemczech udało mu się wygrać, co dało nadzieje na podtrzymanie walki o mistrzostwo. Jednak był to tylko jednorazowy wyskok, druga część sezonu kompletnie mu nie wyszła. Zazwyczaj dojeżdżał pod koniec TOP 10, kompletnie nie sprostał oczekiwaniom po bardzo udanym początku sezonu. Musi się pozbierać i porządnie poćwiczyć do kolejnego sezonu, ponieważ ma spory potencjał, którego w tym sezonie nie wykorzystał. Z walki o mistrza skończył na czwartym miejscu w generalce. Nie tak to miało wyglądać.
Niespodzianka sezonu: Skiadr
W tej kategorii stawiam zdecydowanie na Skiadra, który w stawce pojawił się dopiero na GP Singapuru. Pierwszego wyścigu nie ukończył, jednak zdobył Pole Position. W kolejnym wyścigu, czyli w Rosji już zwyciężył, pokonując m.in. Pawlowskyego. Do końca sezonu nie schodził już z podium, nie wygrywając jedynie w USA. Aż szkoda, że nie było go od startu sezonu w stawce, gdyż może walka o mistrzostwo byłaby znacznie ciekawsza. Ale zawsze jest kolejny sezon, w którym na pewno będzie walczył o najwyższe cele.
Wyścig sezonu: GP Francji
Totalnie chory wyścig, dantejskie sceny na torze to mało powiedziane. Wtedy to zadebiutowała legendarna Paula, która zgarnęła Pole Position. Na starcie mieliśmy sporo akcji w zakrętach 4 i 5, gdzie doszło do wielu kolizji. Na Paul Ricard świetnie radził sobie tamtego dnia Heikki, który startując z końca stawki bardzo szybko przebił się do przodu. Mieliśmy kilka DNF’ów, dla niektórych kierowców był to jeden z najlepszych wyników sezonie( BooM, Foxello, a także Paula). Miejmy nadzieje, że w kolejnym sezonie zobaczymy równie pasjonujące wyścigi co tydzień.
Takim sposobem dobrnęliśmy do końca podsumowania sezonu w F3. Niedługo spodziewajcie się podobnego z ligi F2 i F1, a mi nie pozostaje nic innego niż zaprosić Was na dzisiejszy wyścig o GP Brazylii w splicie F1. Będzie się działo!
