Piąty wyścig sezonu , ćwierć już za nami. Tym razem po raz pierwszy w tym sezonie kierowcy pojawili się w Europie. Część europejska została zapoczątkowana wyścigiem o Grand Prix Francji na torze Paul Ricard. Zawodnicy ściganie rozpoczęli tradycyjnie od kwalifikacji. Większość zdecydowała się na opony supermiękkie, jednak znaleźli się też smiałkowie próbujący na ultrasoftach. Lub śmiałczynie, gdyż na trasach pojawiła się rezerwowa Paula. I to ona zgarnęła Pole Position, jako jedyna schodząc poniżej 1:30. Pierwszy rząd uzupełnił Pawłowsky, drugi stworzyli Skiller Seb i EquaL, a w trzecim znaleźli się Patryk i Klofho. W czołowej dziesiątce znalazł się też jeden kierowca na oponach miękkich, konkretnie Boom na 9 miejscu.
Piękne słońce wciąż świeciło nad torem. Po chwili świeciły się też światła i kierowcy ruszyli. Bardzo dobry start zaliczyła Paula, słabo z kolei ruszył Pawłowsky, który spadł na czwarte miejsce. Sporo kontaktów miało miejsce w środku stawki. Na piątym zakręcie Ang3llo bardzo opóźnił hamowanie i uderzył w Renault Kondiasha. Po chwili Ferrari zaczęło się obracać i spowodowało kontakt z RSK. Najwięcej na starcie zyskał Heikki, który z końca stawki przebił się aż na 10 miejsce, najwięcej stracili z kolei Foxello, RSK i Ghost, którzy musieli zjechać do boksu po nowe skrzydła. Ostrą walkę na trzecim okrążeniu mieli kierowcy Renault z Reddim, jednak obaj wyszli z niej zwycięsko i co najważniejsze bez uszkodzeń. Kierowca Mclarena miał ogromne problemy z utrzymaniem auta w torze i stracił kolejne pozycje. Do ofensywy po nieudanym starcie przeszedł Pawłowsky i na czwartym okrążeniu uporał się z EquaLem. Pozycjami zamienili się także Kondiash z Boomem i to Mercedes był teraz z przodu. Na piątym kółku mieliśmy zmianę na czele i Skiller Seb uporał się z Paulą. Rezerwowej Williamsa wyraźnie nie trzymały już opony i pod koniec okrążenia zjechała do boksu. Zaciętą batalię oglądaliśmy na czele, gdzie bili się Skiller Seb z Pawłowskym. Z tyłu wszystkiemu przyglądał się EquaL i czekał na błąd rywali. W końcu po ataku na prostej DRS na czoło stawki wyszedł Pawłowsky i próbował uciekać od Skillera. W międzyczasie swój wyścig zakończył Klofho. Świetne tempo prezentował Heikki, który już dojechał do Skillera i EquaLa. Po chwili kierowca Red Bulla złapał uślizg i dotknął ścianę. Zaraz potem Heikki uporał się ze Skillerem i był już na drugim miejscu. Na 9 okrążeniu w boksie zameldował się WojtekTygrys. Co w tym dziwnego? Otóż mechanicy Toro Rosso zdecydowali się przetrzymać swojego kierowcę na stanowisku przez półtorej minuty i pogrzebali jego szansę na dobry wynik. Jak to mawiają, Grande Strategia. Na 11 okrążeniu z wyścigiem pożegnał się Sebolinho, a jego teamate stracił trzecie miejsce na rzecz Booma. Po chwili między kierowcami doszło do drobnego kontaktu, lecz na szczęście bez konsekwencji. Dosłownie pare zakrętów dalej doszło do kontaktu, ale z niewidzialnym samochodem Heikkiego. W wyniku tej kolizji Skiller Seb musiał zmienić przednie skrzydło, a w dodatku został ukarany karą stop&go. Do kontaku doszło także pomiędzy Ang3llo i RSK, który po uderzeniach w bandy, stracił spojler. W międzyczasie do team orders doszło w Renault i Kondiash przepuścił Heikkiego. Na tym samym okrążeniu Kondiash zameldował się u swoich mechaników, a w tym samym czasie swój bolid rozbił RSK. Do liderującej Pauli dojechał Pawłowsky i już zabierał się za atak, lecz Williams zjechał na stanowisko serwisowe. We wszystkim dość mocno przeszkadzał dublowany Ang3llo, który niekoniecznie chciał puścić liderów. Na torze zrobiło się spokojniej, lecz wciąż trwały pojedyncze walki. Ósme miejsce od Kondiasha przejął FoXello. Kierowca Renault próbował się ogryźć, lecz nieskutecznie. Bitwa toczyła się także o szóstą lokatę. EquaL, po sporym błędzie w przedostatnim zakręcie, na prostej musiał uznać wyższość Skillera. Do tej dwójki dojechał FoXello i czyhał na jakiś błąd. Taki przytrafił się Skillerowi, dzięki czemu wyprzedzili go zarówno EquaL i FoXello. Po chwili Sauber był także przed Red Bullem, gdyż EquaL popełnił kolejny błąd. Na przedostatnim okrążeniu doszło jeszcze do zamiany miejsc w Sauberze i to FoXello dojechał piąty. Trochę wcześniej na metę wpadł zwycięzca, czyli Pawłowsky. Podium uzupełnili Heikki i Paula.
Przechodząc do podsumowania. Był to naprawdę emocjonujący wyścig. Nikt takich emocji się nie spodziewał, biorąc pod uwagę na jakim torze się ścigano. Pawłowsky zaliczył bardzo udany wyścig, mimo słabego startu udało mu się wygrać. Wielkie brawa należą się Heikkiemu, który przesunął się z 19 na 2 miejsce. Debiutanckie podium zaliczyła Paula, finiszując na trzecim miejscu. Jak na debiut, fenomenalny wynik. Drugi z Mercedesów, czyli Boom był czwarty. Dobry wyścig dla Saubera, piąte i szóste miejsce należało do nich. Dziesiątkę uzupełnili Skiller Seb, EquaL, Kondiash i Reddi.
A już za tydzień GP Austrii na torze Red Bull Ring. Czy pogoda spłata figla? A może znów jakiś rezerwowy zaskoczy nas swoją dyspozycją? Odpowiedzi szukajcie 3 kwietnia o godzinie 20:30. Bądźcie tam z nami!
