F3| Debiutancki triumf – Monssun wygrywa GP Włoch!

Dziesiąta runda mistrzostw F3 odbyła się w Świątynii Prędkości, jaką jest oczywiście tor Monza położony pod Mediolanem. Kraina spaghetti i pizzy przywitała kierowców piękną, słoneczną pogodą w kwalifikacjach. Dla kierowców Mercedesa była to bardzo ciekawa czasówka, gdyż obaj ich kierowcy zakończyli swój udział przedwcześnie. Wszyscy zawodnicy zdecydowali się na ubiór opon supermiękkich, gdyż było to najlepsze ogumienie pod względem tempa, jak i strategii wyścigowej. Pole Position zdobył Monssun, drugie miejsce zdobył Heikki. Drugi rząd zajęli Pawlowsky i Skiller Seb, a w trzecim swoje auta ustawili EquaL wraz z Iguaną.
Wyścig również rozpoczął się w sprzyjającej pogodzie. Kierowcy ustawili się na starcie, światła zapaliły się i zgasły. Bardzo dobry start zaliczył Heikki, który już na dojeździe do pierwszego zakrętu objął prowadzenie. Jednak co działo się z tyłu…. może to przemilczmy. Wielu kierowców miało problemy z hamulcami i tyle. Przed drugą szykaną obrócony został Skiller Seb, przez co spadł na sam koniec stawki. Problemy na wyjeździe z Lesmo 2 miał PatrykPG, co spowodowało rozbicie bolidów Ghosta i Pablo. Po pierwszym okrążeniu w alei serwisowej zjawiło się kilku kierowców, którzy mieli uszkodzone przednie skrzydła. Na czele stworzył się wielki pociąg, któy rozciągał się od prowadzącego Heikkiego aż do Iguany na piątym miejscu. Na 4 okrążeniu na dohamowaniu do Ascari Pawlowsky uporał się z Heikkim, jednak ten nie odpuszczał. Kierowca Renault utrzymał prowadzenie, a Pawlowsky stracił jeszcze pozycję na rzecz Monssuna. Na kolejnym kółku drugą pozycję odzyskał kierowca Mercedesa, jednak nie udało mu się objąć prowadzenia. Na 6 okrążeniu ogromne problemy na Ascari miał EquaL, co poskutkowało rozbiciem samochodu o pobliskie barieri. Swoje auto rozbił również Ang3llo. W międzyczasie prowadzenie przejął Pawlowsky, wyprzedzając Heikkiego i nie dając mu szans na kontratak. Na 8 kółku do alei serwisowej zawitał jako pierwszy Heikki, przy okazji przekraczając dozwoloną prędkość. Na Lesmo 1 swojego bolidu nie opanował Iguana i stracił kilka pozycji. Następne okrążenie przyniosło zjazd Klofho, Iguany i Ropucha. Na 10 kółku zjechali także Pawlowsky, WojtekTygrys i LucShot. Heikkiemu udało się podciąć Pawlowskyego, jednak Mercedes miał na kółach miękkie gumy, w przeciwieństwie do jego mediumów. Na kolejnym okrążeniu zjechał ostatni kierowca czołówki, czyli Monssun, który ubrał softy i wyjechał tuż za Pawlowskym. W dużej grupie jechali kierowcy na pozycjach 4-8, co poskutkowało kolizją Klofho z WojtkiemTygrysem i wyrzuceniem tego drugiego w żwir. Walkę o 4 pozycję stoczyli Kondiash z Ropuchem, z której zwycięsko wyszedł zawodnik Renault. Na 13 okrążeniu swój bolid rozbił BooM, tracąc nadzieje na punkty. Na 14 okrążeniu Pawlowsky dogonił i wyprzedził Heikkiego, jednak ten nie odpuszczał i skontratakował na prostej. Zaraz za pierwszą szykaną doszło do kontaktu między tą dwójką, w wyniku czego Pawlowsky stracił fragment przedniego skrzydła. Do kierowcy Mercedesa momentalnie dojechał Monssun, który z łatwością wyprzedził lidera klasyfikacji generalnej. Znów doszło do walki Kondiasha z Ropuchem, który w sposób dość nieczysty poradził sobie z kierowcą Renault. Do tej dwójki dojechali WojtekTygrys, Klofho i Pezi. Walka toczyła się na milimetry, kierowcy non stop się szachowali. Między trójką Kondiash, Klofho i Ropuch doszło na prostej startowej do ogromnej kolizji, zawinionej przez Ropucha. Na szczęście obyło się bez urwanych kół. Jednak Kondiash i Ropuch musieli zjechać do alei serwisowej. W międzyczasie swój bolid na Ascari rozbił LucShot. Na 25 okrążeniu pękła opona w bolidzie Peziego, przez co wyprzedził go Iguana. Z kolei na przedostatnim okrążeniu swój bolid rozbił PatrykPG. Ostatecznie zwycięzcą został Monssun, przed Heikkim i Pawlowsky.
Podsumowując, był to dość porozbijany wyścig. Wiele nieczystych manewrów, brudnych gierek i nieładnych zagrań. Pierwsze zwycięstwo w lidze zgarnął Monssun, zwycięstwo które wymknęło mu się w Belgii. Drugi Heikki miał szansę dziś wygrać, jednak znów się nie udało. Trzeci dojechał Pawlowsky, mimo uszkodzonego przedniego skrzydła dojechał na pudle. Czwarty WojtekTygrys, mimo bycia obróconym w trakcie wyścigu. Piąte miejsce zdobył Iguana, który również nie uniknął problemów. Szósty Kondiash mógł być o wiele wyżej, jednak nie uniknął Ropucha. TOP 10 uzupełnili: Pezi, Klofho, Ropuch i PatrykPG.
A następnym razem przenosimy się do Azji, a konkretnie do Singapuru. Tor Marina Bay, charakteryzuje się bandami blisko toru i regularnymi rozbiciami bolidów. Czy kierowcy pobiją rekord DNF’ów? A może w końcu Heikki wygra wyścig? Przekonamy się w następną środę 15 maja o godzinie 20:30. Zapraszamy!