RBK. Dwukrotny Mistrz VRL – Wywiad

Puchar nowego Mistrza!

Dotch: Witaj! Czy emocje po zdobyciu Mistrzostwa w Sezonie 8 już opadły?

RBK: Cześć. Sezon 8 był dość wymagający głównie dzięki mojemu największemu rywalowi Kimiza, który w większości wyścigów prezentował się bardzo dobrze. Mimo tego mistrzostwo zostało rozstrzygnięte dość wcześnie, przez co emocje opadły właściwie przed kolejnym i następnymi wyścigami w których na spokojnie mogłem próbować nowych rozwiązań.

Dotch: W jaki sposób wykorzystałeś tą niedługą przerwę przed sezonem 9? Odpoczynek czy dużo treningu?

RBK: Przerwa była dość krótka, lecz starałem się w miarę możliwości odpocząć i nabrać świeżego powietrza. Przed sezonem 9 skupiłem się głównie na odnowieniu relacji zespołowych z Deev’em i wspólnym przygotowaniu z wykorzystaniem zdobytej wiedzy w trakcie sezonu 8.

Dotch: Sezon powrotów. Ponownie będziesz ścigał się w zespole z deevem. Jak zapatrujesz się ponownie na tą współpracę?

RBK: Przede wszystkim jestem bardzo zadowolony ze wspólnej decyzji na linii Deev-Biały którzy zgodnie stwierdzili, że duety w których występowaliśmy nie były do końca optymalne, szczególnie w obozie Red Bulla. Deev jest świetnym kierowcą, który potrafi być niezwykle groźnym rywalem, dlatego mając go ponownie w zespole przyniesie wiele pozytywnej motywacji do sezonu.

Dotch: Kolejna kwestia to powracający Mohito. Czy to w nim upatrujesz głównego konkurenta w drodze o mistrzostwo?

RBK: Mohito jest jednym z najlepszych kierowców z jakimi ścigałem się w swojej karierze. Zawsze jeździ fair-play dzięki czemu rywalizacja z nim jest przyjemna, a umiejętności jakimi dysponuje gwarantują emocjonującą walkę. Przewiduję, że ponownie i regularnie będziemy się spotykać na czele wyścigów.

Dotch: Jak podoba Ci się kalendarz? Rywalizacja wraca na tory w USA, Chinach i Rosji, ale inne trasy zaliczą pauzę.

RBK: Kalendarz jest dość ciekawy i ma w sobie wyścigi które w poprzednim sezonie zagwarantowały dobre show. USA i Chiny to całkiem dobre tory do ścigania, lecz najbardziej mimo wszystko będę tęsknił za Monako. W sezonie 8 udało mi się wreszcie pokonać swoją największą słabość związaną z tym torem, przez co następny wyścig byłby najbardziej przeze mnie wyczekiwany, ale jak to mówił słynny komentator VRL „no nic to”!

Dotch: Jak zapatrujesz się na tak duże zmiany jakie przeszło VRL od tego sezonu. Głównie chodzi o start VRL F2 i VRL F3 jako zaplecza do najwyższego splitu. Czy myślisz, że właśnie tam póki co jeżdżą przyszli mistrzowie VRL F1?

RBK: Jest to niejako rewolucja w VRL względem poprzednich sezonów. Wprowadzenie dwóch niższych dywizji zapewni kibicom jeszcze więcej emocji oraz dotrze do szerszej publiczności. Jest to świetna okazja dla początkujących kierowców którzy mogą sprawdzić swe umiejętności w gronie innych i rozwijać się w kierunku coraz szybszej i czystrzej jazdy. Do tego będą musieli włożyć wiele wysiłku i dedykacji aby stawać się lepszymi kierowcami, lecz nie wykluczam, że nie pojawi się w tym sezonie przyszła gwiazda najwyższego szczebla rywalizacji.

Dotch: Kończąc już zapytam – co będzie Twoim głównym celem w 9 sezonie? Mimo ogromnych sukcesów czy znajdzie się coś jeszcze co chciałbyś osiągnąć.

RBK: Osobiście uważam że w sezonie 8 zabrakło przede wszystkim regularności która odbiła się gorszymi wynikami, natomiast za cel mogę postawić powtórzenie dobrej formy i solidne przygotowanie do nadchodzącego wyzwania, czyli obrony tytułu.

Dotch: Dziękuję Ci serdecznie za rozmowę!

RBK: Pozdrawiam.