F1| Dominacja i zniszczenie stawki – Roody wygrywa GP Austrii!

Szósta runda wyścigów sezonie dziewiątym przeniosła nas do malowniczej krainy, znanej jako Austria. Tor Red Bull Ring, który jest najkrótszym torem w kalendarzu, już nie raz zaskakiwał kierowców. Zaskakiwała również pogoda, ale nie w kwalifikacjach, ponieważ tor był suchy. Na początku czasówki doszło do kontaktu pomiędzy Raiderem i Roodym, w wyniku którego Haas zakończył swój udział w sesji. Błąd w czasówce popełnił z kolei RBK, który na okrążeniu ostatniej szansy stracił panowanie nad bolidem i zaprzepaścił szanse na dobrą pozycję. Pole Position zdobył Roody, drugi był Bułczan. Kierowca Renault otrzymał jednak 5 miejsc przesunięcia za kolizję z Raiderem, dzięki czemu to Bułczan startował pierwszy, a drugi był Wazza. Drugi rząd utworzyli Kamacho i Szołtys, a w trzecim bolidy zatrzymali Ryba i właśnie Roody. Warto nadmienić, że wszyscy używali opon ultramiękkich. A dlaczego tak było?
No właśnie, wyścig odbył się w warunkach deszczowych. Okazało się, że Roody jednak wystartuje z Pole Position. Rzęsisty deszcz padał, a światła się zapalały. W końcu zgasły i wystartowali. Lepiej od Roodyego ruszył Bułczan i przejął pierwszą pozycję. Ogromne problemy w T1 miał Kamacho, który bardzo szeroko pojechał pierwszy zakręt. Z tyłu jakieś problemy mieli Biały i RBK, którzy spadli na sam koniec stawki. W zakręcie czwartym jak jeden mąż na żwir wylecieli kierowcy Haasa, którzy stracili na tym po kilka pozycji. Z przodu Ryba uporał się z Szołtysem i Toro Rosso było czwarte. Wielkie problemy z tyłu miał Bogin, przez co spadł na ostatnie miejsce. Na 3 okrążeniu mieliśmy zmianę lidera, gdyż Roody skutecznie zaatakował Bułczana. Przez stawkę przebijać próbował się wicelider klasyfikacji generalnej, czyli Mohito, ale KD stawiał spory opór. Mimo to kierowca Mclarena uporał się z Williamsem i wskoczył do punktowanej dziesiątki. Spore problemy z utrzymaniem auta w torze miał rezerwowy Razor, który najpierw stracił pozycję na rzecz Mastera, a następnie wyprzedził go RBK i Jonge. Kierowca Haasa również miał spore problemy i po paru zakrętach znów był za Razorem. Do góry piął się Mohito, który po fascynującej walce uporał się z Deevem i był dziewiąty. Przed nimi błąd popełnił Kamacho, który spadł za walczącą wcześniej dwójkę. Na zamieszaniu zyskał jednak Deev i znowu był przed Mohito. Oprócz kierowcy Mclarena pozycje odrabiał również RBK, który na 11 kółku uporał się z Raiderskym. W międzyczasie świetny manewr na Kamacho zaprezentowali KD z Needym, który zyskał na tym aż dwie pozycje. Na następnym okrążeniu kierowcę Mercedesa wyprzedził również RBK, który był coraz bliżej punktów po fatalnym starcie. Kamacho musiał mieć jakieś problemy z ustawieniami bolidu, ponieważ kolejne kółko przyniosło kolejną stratę, tym razem na rzecz Mastera, a pod koniec okrążenia również na rzecz Raidera. Z kolei Mohito wciąż walczył z Deevem i nie mógł się z nim uporać. Drugie Ferrari wciąż przebijało się do góry i tym razem RBK uporał się z oboma Williamsami. W końcu na 16 okrążeniu Mohito wyprzedził Deeva i objął ósmą pozycję. Na kolejnym kółku rozpoczęły się zjazdy do boksów, które zapoczątkowali Bułczan, Szołtys, Nara, Deev i Needy. W międzyczasie udział w wyścigu zakończył Jonge. Kolejne okrążenie przyniosło zjazdy Roodyego, Wazzy i Ryby. Trochę później zjechali Mohito i RBK. Dla kierowcy Mclarena oznaczało to ponowną walkę z Deevem, który znowu znalazł się przed Mohito. Na 24 okrążeniu dopełnił się dramat Kamacho, który po jakimś błędzie próbował wrócić na tor, jednak zrobił to w nieprzepisowy sposób i otrzymał dyskwalifikację. Po bardzo frustrującym wyścigu i kolejnym błędzie z wyścigu wycofał się z kolei Biały. 27 okrążenie przyniosło zmianę na czwartej pozycji, gdy Ryba wyprzedził Vettela, który wciąż nie był w boksach. Pod koniec okrążenie kierowca Renault w końcu zjechał do mechaników i jako pierwszy założył intermediaty. Wciąż trwała walka Deeva z Mohito, do których dojechał RBK. Jednak Deev zjechał do boksów po intermediaty, to samo uczynili KD, Needy, Master i Razor. Mimo zjazdu jednego z Ferrari, drugie wciąż wywierało presję na Mohito. Na 33 okrążeniu RBK zaatakował Mohito, jednak ten odparł atak. Co więcej, Vettel wyprzedził kierowcę Ferrari i zabierał się za Mclarena. Zaatakował na łukach i przejął siódmą pozycję. Mohito został również wyprzedzony przez RBK, którego momentalnie wyrzuciło z sesji. Vettel był w niezłym gazie i dojechał do Nary, jednak popełnił błąd na wyjściu z T8 i wypadł w żwir, przez co spadł za Mohito. Do kierowcy Renault bardzo szybko podjechał Deev, zaatakował i skutecznie wyprzedził. Na ostatnim okrążeniu mieliśmy zmianę na drugiej pozycji, gdy Wazza wyprzedził Bułczana na dohamowaniu do T1. Na ostatnim okrążeniu pozycjami zamienili się także Deev z Mohito. W końcu flagę w biało-czarną szachownicą zdobył Roody. Podium uzupełnili Bułczan i Wazza. Niestety, kierowca Saubera miał karę za wyścig we Francji i na pudło wskoczył Ryba.
Był to fenomenalny wyścig dla Roodyego. Zaprezentował magiczne tempo i odjeżdżał o ponad sekundę na okrążeniu od wszystkich. Drugi dojechał Bułczan, który zdecydowanie odskoczy od Mohito w generalce. Kolejne trzecie miejsce zdobył Ryba, dzięki czemu przeskoczy RBK w generalce. Czwarty był Szołtys, który pojechał spokojny wyścig i zdobył duże punkty. Piąte miejsce dla Wazzy, który stracił wywalczone na torze podium przez karę z GP Francji. Dalej dojechali: Nara, Vettel, Deev, Mohito i Needy. Bez punktów skończył RBK, który wygrał ostatnio we Francji. Zero również dla Red Bulli, dla których brak Springera był decydujący w walce w domowym wyścigu.
A za tydzień pora na legendarne Silverstone. Czy znów zobaczymy kogoś, kto zdominuje resztę stawki? A może kolejny raz popada? Przekonamy się tego w niedzielę 14 kwietnia o godzinie 20:30. Bądźcie razem z nami!